Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

1

W końcu dzień odpoczynku

Myślę, że to był najcięższy i najszybszy początek Giro ze wszystkich w których startowałem. Sprzyjała temu oczywiście konfiguracja trasy. Wczoraj znów szybka jazda od startu do samej mety. Kręciło mi się już całkiem przyzwoicie ale widzę, że daleko mi do najlepszych. Zresztą, cała Astana plus Conta i Porte wydaja się mieć bieg więcej. Cały drugi…

Continue Reading

2

Ciężki dzień od samego rana

Wczoraj doszliśmy do szczytu nudów kolarskich etapów, ale i takie muszą być. Najgorsze, że chyba nie ma żadnego kibica który by usiedział przy TV. Dziś już ciekawiej. Ja nie wierzyłem, że może dojechać odjazd, ale nie dlatego nie próbowałem. Dla mnie ciężki dzień od samego rana. Nic mi nie dolega, po prostu nie kręciło się….

Continue Reading

Etap długi i nudny

Jutro będzie dłużej ale w końcówce już mniej nudno, tym bardziej że pewnie dojedzie odjazd a to znaczy, że i od startu będzie szybko i to dosyć długo. Kolejny kibic spowodował kraksę w końcówce. Wkurza taka sprawa bo ludzie powinni jednak być uważniejsi, nie zachowywać się tak bezmyślnie. Mi nogi kręcą się już lepiej i…

Continue Reading

1

Pierwsza meta pod górę

… nawet jeśli nie za bardzo wymagająca, upewniła tylko wszystkich że faworyci sprzed Giro są realnymi pretendentami do zwycięstwa i właśnie między tą trójką rozegra się walka o miejsca na podium. Dziś po 2 dniach gonitwy w końcu spokojny etap, chyba wszyscy tego potrzebowali. No i odjazd tym razem dojechał. Ja kręcę już lepiej, na…

Continue Reading

4

Założyłem dziś sobie pójść w odjazd…

… mając nadzieję, że zbierze się grupka ludzi z większymi stratami i dojedziemy spokojnie do mety. W odjazd poszedłem ale było nas za dużo a i ludzie też niewygodni. Mnie znów skurcze wzięły i niestety odpuściłem. Ciągle coś nie tak, nie kręcę swobodnie. Pozostaje mi spokojnie czekać nie tracąc ducha walki. Jutro nie wiem jak…

Continue Reading

1

Etap szybki, ciężki i nerwowy

Jak było do przewidzenia etap szybki, ciężki i nerwowy. Extra Patera i Bronek, że w odjazd poszli, a z tyłu to była ostra jazda zafundowana przez Tinkoff Saxo. Na pewno Green Edge jest im bardzo wdzięczny. Nigdy nie zrozumiem sposobu ścigania się tej drużyny jak jedzie Contador. Mnie pod ostatnim podjazdem dopadły skurcze i niestety…

Continue Reading

1

Mała kraksa

Nie wystarczy czasem koncentracja i jeżdżenie czujnie z przodu. Wczoraj znalazłem się w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie. Mała kraksa ale na krotko przed metą i nie doszedłem więcej do peletonu. Pięć szwów na przedramieniu. Może będę się czuł na kolejnym etapie poobijany ale generalnie nic mi nie jest. foto: CCCsport.pl

1

Wystartowaliśmy. Kolejne Giro rozpoczęte.

W dniu wczorajszym trasa drużynówki pod wiatr co trochę utrudniało utrzymanie wysokiej prędkości. Nie było źle ale nie ukrywam, że liczyliśmy na miejsce w połowie stawki. Drugi etap raczej zakończy się finiszem ale… trzeba być czujnym cały czas szczególnie w końcówce na rundzie w Genui. Giro di Vino. Pomyślałem o małym przewodniku o miejscowych winach…

Continue Reading

9

Moje dwunaste Giro…

Jeszcze 5 miesięcy temu myślałem, że moim sportowym celem na ten rok będzie Maraton Nowojorski a za cztery dni wystartuję w Giro d’Italia. Moje dwunaste Giro, ponoć żaden obcokrajowiec nie startował w tym wyścigu tyle razy. Ponad 450 godzin na siodełku, 14000 kilometrów i blisko 100 kilometrów przewyższenia, do tego 25 startów w okresie przygotowawczym….

Continue Reading

3

Przyjechaliśmy by wygrać i tak też się stało

Wyścig dookoła Chorwacji zakończył się tak jak chcieliśmy. Przyjechaliśmy by wygrać i tak też się stało. Patera dowiózł generalkę a ja swoje pudło. Zresztą i ostatni etap chociaż „dziki” na pokręconej rundzie z szynami, brukiem i podjazdem pokazał wyższość Macieja. Muszę zaznaczyć jednak, że cała drużyna była na wysokim poziomie i bez solidarnej pracy od…

Continue Reading

1 2