Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

1

Etap szybki, ciężki i nerwowy

Jak było do przewidzenia etap szybki, ciężki i nerwowy. Extra Patera i Bronek, że w odjazd poszli, a z tyłu to była ostra jazda zafundowana przez Tinkoff Saxo. Na pewno Green Edge jest im bardzo wdzięczny. Nigdy nie zrozumiem sposobu ścigania się tej drużyny jak jedzie Contador.

Mnie pod ostatnim podjazdem dopadły skurcze i niestety nie byłem w stanie dojechać z przodu. Myślę, że to wczorajsza sprawa, ponaciągane mięśnie po kraksie. Jak się zastanowić to u mnie standard taka reakcja patrząc na inne podobne sytuacje z przeszłości.

Szkoda tylko, że dziś był ciężki etap a i że ja raczej nie chciałem sobie na taką stratę pozwolić, bywa. Trzeba brać co jest i ścigać się etap po etapie nie myśląc już o generalkach itp.

foto: cccsport.pl

Sylwester Szmyd • 11 maja 2015


Previous Post

Next Post

Comments

  1. Krzysiek 12 maja 2015 - 08:19

    Panie Sylwestrze niech Pan się nie poddaje 😉 Trzeba się trzymać czołówki, a na którymś etapie dobry odjazd, który dojedzie do mety i może Pan wrócić o walkę w generalce. Nie ma tu 15-tu świetnych górali więc różnice pewnie będą spore. Warto walczyć o dychę i się nie poddawać. Trzymam mocno kciuki i życzę dużo powodzenia i zero kraks do końca!!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *