Po niezbyt fortunnym DL czas na krótki ale ciężki wyścig w Pirenejach. Wycofałem się z DL właśnie z myślą o tym wyścigu, by dać organizmowi więcej czasu do regeneracji po upadku. Uznałem z lekarzem ekipy, że i tak nie będąc już w stanie powalczyć lepiej wycofać się i w pełni…
Wczoraj nie obyło się bez złamań
Kraksa jakich wiele, z góry, posypka z kamyków na asfalcie, ktoś przyhamował i via jeden na drugiego. Niewiele można przy takiej prędkości wtedy zrobić. Zaraz jak się podniosłem myślałem, że łokieć złamany, ale na szczęście to był tylko duży obrzęk. Na teraz mam większy problem z mięśniem łydki, może jakieś…
Patrząc na listę startową mam wrażenie, że jest tutaj cały „TdF”
Z reguły w ostatnich latach liderzy i zawodnicy mający ambicje walczyć w klasyfikacji generalnej na TdF wybierali chętniej DL niż TdS ale w tym roku chyba nikogo tutaj nie brakuje. Może jedynie Valverde ale on również nie wystartuje w Szwajcari. Sam zresztą wolałem zawsze wyścig we Francji, miałem przez to…
Od niedzieli Dauphine Libere
Myślę, że to wyścig który dał mi najwięcej satysfakcji z własnego wyniku. Sporo miejsc w top10 tak na etapach jak i w generalce. Wiadomo, że i z takimi nadziejami tam jadę również tym razem. Nawet powiem więcej, trasa jeszcze lepsza niż zazwyczaj dla zawodnika takiego jak ja, brakuje długiej 40-60km…
Koszulka na dzień mamy
Po nowy krój dla Pań zapraszamy do działu dla kibica.
Nie ma tego złego…
… powinienem powiedzieć i tak właściwie to widzę. Nie biorąc udziału w Giro miałem szansę wykorzystać to co wypracowałem jadąc wyścig na siebie. Dawno już tak nie było, że pod górę znów byłem w stanie atakować, walczyć, być liderem zespołu który mnie wspomaga i czuć odpowiedzialność za wynik. Potwierdziłem też…
Chora sytuacja
W ostatnich latach przyzwyczaił nas pan do regularnych startów w Giro d’Italia. Tymczasem już drugi sezon z rzędu zabraknie pana w tej imprezie. Czuł się pan na siłach, żeby pojechać w tegorocznej edycji? – Jak najbardziej. Czuję się zdecydowanie lepiej fizycznie niż w ubiegłym roku, choć nie przełożyło się to…
Nie wystartuję w najbliższym Giro d’Italia
Nie przekonam się jednak co takiego ciągnie Polaków do Irlandii, przynajmniej nie w tym tygodniu… żartując, a na poważnie to nie wystartuję w najbliższym Giro d’Italia. Po cichu miałem nadzieję, że po tym jak Lastras zrezygnował, nie uda się im już nikogo „żywego” znaleźć, a jednak. Sądzę, że trochę szkoda…
Najcięższe etapy jeździmy w deszczu lub śniegu
Tour de Romandie. To już chyba tradycja na tym wyścigu, że najcięższe etapy jeździmy w deszczu lub śniegu. Dziś nam się udało ale jutro już chyba czeka nas ponad pięć godzin deszczowej walki po górach. Mnie jak zawsze w takiej sytuacji w stres bardziej wpędzają zjazdy niż podjazdy. Wczoraj krótko…
Nie poszło tak jak sobie zakładałem
Giro del Trentino na pewno nie poszło tak jak sobie zakładałem przed startem. Ciężko mi złapać dobrą kondycję. Nie sprzyja temu również mała ilość wyścigów. Zauważam, że z wiekiem potrzebuję więcej czasu i startów by dojść do wysokiej formy. Odczucia nie były złe, poza ostatnim etapem gdzie kompletnie się „nie…