Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

5

Nie wystartuję w najbliższym Giro d’Italia

906256_670420789661552_5658621042416322032_oNie przekonam się jednak co takiego ciągnie Polaków do Irlandii, przynajmniej nie w tym tygodniu… żartując, a na poważnie to nie wystartuję w najbliższym Giro d’Italia.

Po cichu miałem nadzieję, że po tym jak Lastras zrezygnował, nie uda się im już nikogo „żywego” znaleźć, a jednak.  Sądzę, że trochę szkoda bo po sporej pracy i dwóch ostatnich wyścigach na Giro byłoby już całkiem przyzwoicie, gdybanie.

Teraz mam głowę dużo spokojniejszą, i muszę skoncentrować się na kolejnych startach chociaż wiedząc, że nie mam szans na start w TdF nie będzie tych wyścigów dużo.

foto: Artur Machnik

Sylwester Szmyd • 5 maja 2014


Previous Post

Next Post

Comments

  1. Mirek 5 maja 2014 - 14:12

    To było niestety pewne. Hiszpanie są fajni przez pierwsze 5 minut …
    Teraz trzeba juz pomyśleć o przyszłym sezonie
    Bo jeszcze nie czas aby kończyć .
    CCC to nie zła opcja, może i Ivan przejdzie
    I będzie prawie włoska ekipa

  2. Seaman 5 maja 2014 - 17:34

    Niestety, nie spodziewałem się innej decyzji dyrektorów Movistaru. Życzę powodzenia Panie Sylwku.
    Pozdrawiam,

  3. jarecki 5 maja 2014 - 19:22

    No coz, szkoda. (smierdzial mi ten Movistar od początku).Sam Pan widzi roznice miedzy Hiszpanami a Wlochami. Nie będę rozwijal się w tym temacie. Kontrakt mija, czort z nim. Sa jeszcze grupy, które nie robia w Dudka swoich kolarzy. Nie myslec, odczekać ,robic swoje no i jazda. Na luzie wszystko pojdzie lepiej i przyjdzie przyjemność scigania jeszcze ze dwa. trzy lata.Serdeczne pozdrowienia.

  4. Mikołaj 6 maja 2014 - 19:11

    Szkoda, ale trudno. Trzymaj się, wiernych kibiców będziesz miał cały czas.

  5. Artur 6 maja 2014 - 23:06

    No to jest niewątpliwie smutna informacja. Naprawdę fajnie się czyta Pana komentarze, a relacje „od środka” są dużo ciekawsze.
    Z drugiej strony na ostatnim wyścigu chyba ani razu nie widać było Pana w transmisji telewizyjnej, a zajmowane miejsca były dosyć odległe i uzyskany wynik pewno nie pomógł 🙁
    No ale nic, trzymam kciuki za kolejne starty i ciekawe czy w przyszłym roku jeszcze Pana zobaczymy w jakimś wyścigu z „wielkiej trójki” 🙂
    Bo mam nadzieję że wbrew różnym gazetom nie jest to ostatni Pana sezon
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *