Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

3

Najcięższe etapy jeździmy w deszczu lub śniegu

montreuxTour de Romandie. To już chyba tradycja na tym wyścigu, że najcięższe etapy jeździmy w deszczu lub śniegu. Dziś nam się udało ale jutro już chyba czeka nas ponad pięć godzin deszczowej walki po górach. Mnie jak zawsze w takiej sytuacji w stres bardziej wpędzają zjazdy niż podjazdy.

Wczoraj krótko i bardzo dynamicznie w końcówce, ciężko mi się oddychało, odczułem cztery dni luzu po Trentino. Dziś w końcu pod górę swobodne kręcenie, nie pamiętam kiedy ostatnio tak dobrze mi się kręciło. Dobry prognostyk przed jutrzejszym dniem.

Faworytem wyścigu dla mnie pozostaje Kwiatek, nie sądzę by miał jutro większe problemy a w niedzielę pewnie znów będzie walczył tylko z Martinem… no ale najpierw myślmy o jutrzejszym dniu.

Sylwester Szmyd • 1 maja 2014


Previous Post

Next Post

Comments

  1. janusz522 2 maja 2014 - 21:57

    No i Kwiatek cracked a na Facebook jest napisane ze nie chcial ryzykowac .Panie Sylwku szanuje Pana za to ze pisze Pan prawde ,do porazki tez trzeba umiec sie przyznac ,niestety Kwiatkowski chce tylko zeby wygrywac i jest OK a jak sie trafi ciezki dzien to powie ze mu sie nie chcialo lub ze nie chcial ryzykowac.Pan wie o tym najlepiej jak mozne byc drugim w GC i na drugi dzien mowic ze sie stracilo bo nie chcialem ryzykowac ,zarty sobie z kibicow robi ,musi sie duzo uczyc jeszcze .Pozdrawiam i zdrowia zycze oraz formy oczywiscie.

  2. Mirek 4 maja 2014 - 17:43

    Coś wiadomo o giro ?

  3. lysysloik 4 maja 2014 - 23:47

    bylem pewien ze sie pan zlapie do pierwszej 50tki a tu zonk. podejrzewam ze niestety moga byc problemy z zalapaniem sie na giro.
    ale jakby co to z dzika przyjemnoscia wszystko odszczekam.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *