Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

4

Od dziś wieczora będę we Florencji

Jutro wspólna przejażdżka i w niedziele do walki. Ostatnie dwa tygodnie po Vuelcie więcej odpoczywałem niż trenowałem. Parę treningów za motorem i kilka krótkich podjazdów odpowiadających specyfice trasy. Dużo lepiej, że cały wyścig nie jest na rundach, dla mnie będzie może tyci mnie nerwowo. Nastawiony jestem na walkę i tylko prognozy pogody burzą trochę mój…

Continue Reading

17

Zostaję w domu

Team Manager poinformował mnie wczoraj o czym już wiadomo, że ma dziesięciu mocnych, zdrowych i super przygotowanych kolarzy ale, że to ja z tej grupy zostanę w domu. A to dlatego, że ciężkich gór będzie dużo, ma świadomość, że to raczej ekipy Sky i Saxo będą rozgrywać wszystko w górach i wystarczy naszym liderom dobrze…

Continue Reading

6

Wydaje mi się, że wyzdrowiałem

Od poniedziałku powinienem być w górach ale zostałem w domu. Jutro jadę na wyścig Route de Sud, kolejny wyścig przed TdF bardziej mi się przyda. Wydaje mi się, że wyzdrowiałem, że jest już prawie OK, choć czuję pozostałości choroby. Jeśli jednak nie będę miał dalej na wyścigu dobrych odczuć to pewnie i TdF przyjdzie mi…

Continue Reading

Przed wylotem na Castilla y Leon

Podczas gdy od zeszłego roku obserwujemy ogromny postęp u wielu zawodników SKY, Contador poza małym cudem na Vuelcie zapomniał póki co jak się atakuje i wygrywa w górach, nie trzyma rytmu na czasówkach. Roczniki 90te walczą i wygrywają nie pytając się czy wolno i tylko Fabian pozostaje numerem jeden tam gdzie był! Wygrywa raz łatwiej…

Continue Reading

Dojrzewania formy czas

Cały tydzień po Cataluni musiałem odpocząć i się zregenerować. Nie spodziewałem się, że w nowych barwach z liderami mój debiut będzie aż tak ciężki. Sześć miesięcy bez ścigania i dość spokojna zima dały się jednak we znaki. Od poniedziałku znów praca na poważnie. Na razie mam wrażenie, że ostatnich trzech miesięcy pracy nie widać, jakbym…

Continue Reading

2

Kolarstwo to sport letni a nie zimowy

… czas jednak zacząć się ścigać. Jednak z dzisiejszą pogodą w Sanremo ciężko mówić o wiośnie. Patrząc z jaką łatwością pedałował Peter wydawało się niemożliwe, że może przegrać, a jednak to jest kolarstwo. Największy postęp w tym sezonie i tak zrobił Kwiatek. Cieszy mnie jak się rozwija tym bardziej, że jak sądzę dla wielu całkiem…

Continue Reading

4

W takie dni widzę, że się starzeję, taka ludzka słabość

Dziś mija piętnaście lat odkąd wyjechałem do Italii z jednym celem, by zostać kolarzem zawodowym… no i nie wróciłem jeszcze do Polski a i cel osiągnąłem. O trzech pierwszych latach bez znajomości języka, bez telefonu komórkowego, internetu i TV, napiszę w książce jak ją skończę. Cieszę się, że spotkałem wtedy ludzi którzy mi pomogli znaleźć…

Continue Reading

1

Pierwsze zgrupowanie nowej drużyny za mną

Właściwie może i ostatnie i to jest piękne w zawodowstwie. Możliwe, że spotkamy się jeszcze w pełnym składzie przy okazji wyścigów na Majorce w lutym i to by było na tyle. Leo Piepoli który jeździł w Banesto, przy okazji jak w 2007r. byłem bliski podpisania właśnie tam kontraktu, powiedział mi, że to ekipa dla mnie…

Continue Reading

1

Jutro przylatuję do Polski

W jeździe czas na dzisiejszych Mistrzostwach Polski niespodzianki nie było. Body tak jak na wszystkich innych czasówkach szczególnie w tym roku pokazał, że jest najlepszym polskim czasowcem. Stać go naprawdę na to by w Londynie walczyć o mocną „dychę”. Dniem dzisiejszym zakończyłem długie zgrupowanie na San Pellegrino, jutro przylatuję do Polski, prosto na MP. Na…

Continue Reading

35

Giro i po Giro…

Patrząc obiektywnie myślę, że pojechaliśmy ładny wyścig. Można nas krytykować, że za dużo „ciągaliśmy”, że może sami się „wycięliśmy” ale Ivan od początku chciał jechać tak jakby miał koszul na plecach. Byli mocniejsi. Giro całościowo w porównaniu do zeszłorocznego lżejsze, łatwiejsze. Zgadzam się całkowicie z jednym z komentarzy, że organizator jeśli chce aby było więcej…

Continue Reading

1 5 6 7 8 9