Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

3

W dwóch klasykach tydzień temu nie startowałem

W przeddzień wyścigu miałem mały wypadek. Zadrapałem rogówkę, zdarłem nabłonek z rogówki i wylądowałem na Izbie Przyjęć. Parę dni z zaklejonym okiem i oczywiście bez roweru. Co zresztą odczułem w Czechach. Zaczęliśmy nieźle, później zagubiliśmy się na wietrze. Po trzecim etapie i bardzo dobrej dyspozycji Janka Hirta liczyliśmy nawet na finałowe podium ale w ostatnim…

Continue Reading