Poniżej Sylwek odpowiada na Wasze pytania (pisownia autorska) Na rowerze jakiej marki najefektywniej i dlaczego, przemierzał Pan etapy poszczególnych edycji Giro d’Italia? Efektywność jazdy na Giro w baaardzo minimalnym stopniu zależy od marki roweru, a ta znów zależy od kontraktów drużyny a nie od naszego wyboru. Mam pytanie odnośnie Pańskiej…
Odpoczynek…
Przyznam szczerze, że jestem wykończony ale nie fizycznie tylko psychicznie. Do tej pory wciąż my bierzemy pracę na etapach w swoje ręce, wciąż stres i koncentracja, do tego wczorajszy ciężki etap w deszczu. Dla mnie ciężki przez zjazdy na mokro. Jakoś nie walcząc w generalce ciężko mi się zjeżdża z…
Pierwszy etap górski za nami
… w ostatnich 80km blisko 50km to podjazd. Do tego deszcz i zimno które nie ułatwiły długiego etapu. My jak zawsze z przodu, podjazd jednak nie pozwolił na większą selekcję, dawał złapać oddech i dobrze się jechało „po kole”. Zabrakło Capecchiego w końcówce z Ivanem i to był może jedyny…
Szmyd: Tomorrow everything changes at the Giro
www.cyclingnews.com
Jutro… pracujemy, atakujemy…
Dzień odpoczynku przed górami, prawdziwymi górami godnymi Giro. Tętno średnie z trzech godzin etapu 114 hr/min, spokojny trening. Dziś jesteśmy w sercu Piemontu, tam gdzie się dobrze je i pije, to dla kogoś kto chciałby się tu wybrać. Jesteśmy w hotelu blisko małej winnicy gdzie od trzech lat zaopatruję się…
Startowaliśmy z moich „starych śmieci”
Dziś atakowali zawodnicy z Kostaryki, Venezueli, był Francuz i Polak a na mecie najlepszym okazał się Duńczyk który wykorzystał asekuracyjną jazdę najlepszych… Tak na serio, Goły znów z przodu, znów w ucieczce która dojechała do mety i w której by być, potrzebne były „nogi”. Jak się nie próbuje to się…
„Uomini come Szmyd possono fare la differenza in montagna”
… powiedział Maglia Rosa w wywiadzie dla la Gazzetta a ja mam nadzieję, że go nie zawiodę… nawet jeśli będzie go to drogo kosztować. Morale jest, wola walki z naszej strony również, a sobota coraz bliżej. Jutro kolejny ciężki etap i prawdopodobnym jest, że ucieczka może dojechać do mety. Chciałem…
Znów blisko etapowego zwycięstwa
Było tak jak się wszyscy spodziewaliśmy, etap i koszul dla Purito. Bardzo nerwowa i ciężka końcówka, nie pod mojego lidera ale Ivan i tak się dobrze wybronił. Znów Polak w czołówce, znów blisko etapowego zwycięstwa. Poza tym Huzar przegrał z kimś kto od lat ZAWSZE wygrywa takie końcówki, tak więc…
Wczoraj ok, prawie na remis
Prawie, bo Pozzo pojechał super. Ivan ok, a pozostali jakoś nie sprawiali wrażenia gotowych do współataku z Pozzovivo. Mamy biały koszul, to coś na początek, ale to nie cel sam w sobie. foto: bettiniphoto
Marek Cichosz odszedł
Chciałbym przekazać kondolencje i wyrazy współczucia rodzinie i najbliższym Marka Cichosza, kolarza, kolegi z szosy…