Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

12

Pytanie kibica

Poniżej Sylwek odpowiada na Wasze pytania (pisownia autorska)

Na rowerze jakiej marki najefektywniej i dlaczego, przemierzał Pan etapy poszczególnych edycji Giro d’Italia?
Efektywność jazdy na Giro w baaardzo minimalnym stopniu zależy od marki roweru, a ta znów zależy od kontraktów drużyny a nie od naszego wyboru.

Mam pytanie odnośnie Pańskiej pracy jako pomocnika w górach. Na czym dokładnie polega? Na płaskim chodzi głównie o opór powietrza, a na podjazdach?
Czasem i o opór powietrza ale głównie o nadawanie równego mocnego tempa które odpowiada Ivanowi a jest męczące dla większości przeciwników. On nie będąc typowym góralem, jeżdżącym „w pedałach”, lubiącym zmiany rytmu, skaczącym pod górę, woli właśnie taką jazdę… „na wymęczenie”.

Jak w Liquigasie odbywa się sytuacja w strefie bufetu? Czy każdy ma swoją torbę ze swoim pożywieniem, czy wszyscy mają w torbach to samo?
Wszyscy maja to samo… poza Ivanem, wiadomo który masażysta ma worek Ivana. Kto od niego bierze jako pierwszy znajduje się z workiem Ivana w reku i później go wymienia.

Na jakich przełożeniach jeździ Pan na górskich etapach? Nie mówię o takich ,,ścianach” jak Zoncolan, bo tam podobno są potrzebne przełożenia od górala, ale np. jak w sobotę na Cervinia?
Zawsze mam z przodu 53/38 a z tylu 25( cervinia) lub 27 (resinelli).

Czy ma pan jakieś informacje by dobra postawa Polaków na Giro jak i w całym sezonie przełożyła się na transfery kolejnych Polaków do World Touru (np. Bartka Huzarskiego)?
Nie, nic nie wiem takiego. Właściwie z zawodników spoza world tour to Bartek najlepiej się pokazuje i mam nadzieje, że uda mu się po tegorocznym Giro podpisać kontrakt z lepszą ekipą.

Mam pytanie i zarazem prośbę, czy byłaby taka możliwość zaprosić Sylwestra Szmyda po sezonie na trening kolarski do Poznania. Spotykamy się co niedzielę i jeżeli by się udało to byłbym bardzo wdzięczny i szczęśliwy.
Dziękuję za zaproszenie, nie obiecuję, bo w Polsce jesienią jestem nie dłużej niż miesiąc ale może będzie kiedyś po drodze…

Biorąc pod uwagę wszystkie aspekty (poziom, finanse, lider, sprzęt, atmosfera, współpraca itp.), Liquigas to najlepsza ekipa w której jeździłeś?
Zdecydowanie tak.

Jak wygląda Twój typowy dzień startowy od pobudki do snu na wyścigu etapowym?
Pobudka, ciśnienie, tętno, waga, śniadanie, autobus i droga na start, etap, prysznic, autobus i droga do hotelu, hotel, godzina odpoczynku bo jestem masowany zawsze jako drugi i masaż po którym schodzę na kolację już spóźniony, kolacja i jest 22, czas spać.

Czy przed ważnymi, trudnymi, górskimi etapami na odprawie ustalacie taktykę i kolejność pracy z dokładnością do kilometra czy robicie to na gorąco w zależności od sytuacji na trasie i nóg w waszej drużynie?
Ustalamy taktykę która weryfikujemy później w zależności od sytuacji na etapie… i oczywiście dyspozycji każdego z nas.

Ile bidonów wypił i ile batonów zjadł cały zespół Liquigas na dotychczasowym Giro d’Italia?
Kto to wie… ?

Czy wierzysz w to, że jest szansa abyś stanął na podium końcowym (nawet najniższym) tegorocznego Giro ??
Bez przesady… chyba po dekoracji jak już pierwsza trojka z tego podium zejdzie.

Czy myśli Pan o zmianie grupy w następnym lub za dwa sezony i zostanie tam liderem co by Panu umożliwiło jazdę na siebie podczas wielkich tourów?
Od dawna mówię, że byłoby miło skończyć się ścigać w polskiej drużynie i w takiej pojechać Giro. To było zawsze moim marzeniem. Niestety nie zanosi się na to wcale, nie ma drużyny, nie zanosi się, że będzie. Takiego projektu nie tworzy się z dnia na dzień ani z miesiąca na miesiąc.
A czy zmienię ekipę i na jaką to już będzie zależało od propozycji i najlepszych warunków przez te drużyny proponowanych. Nie ma tutaj co gdybać, dla mnie to też praca a nie tylko pasja.

Jak wygląda struktura zakresów tętna w trakcie startów w Giro? .Na pewno jeździcie „na pulsometrach” i z pewnością macie dostęp do takich danych. Chodzi o HR śr, max itp W jakim momencie tegorocznego Giro miał Pan te wartości największe?
Ja akurat jeżdżę bez paska do tętna bo mi przeszkadza przy wysiłku. Założyłem go tylko dwa razy na stosunkowo płaskich etapach. Tak czy inaczej tętno z każdym dniem spada i nie osiąga już swoich maksymalnych wartości.

Czy jest szansa, aby na jednym z etapów zorganizowało i uciekło 4-ech Polaków, po jednym z Liquigasu, Omegi, Net Appu i Vacansoleil ?
Teraz to już i tak by była trojka… będzie ciężko, ani Body ani ja nie jesteśmy tutaj od zabierania się w odjazdy.

Tak czysto praktycznie Panie Sylwestrze – sam jestem raczej już „odchudzony” – 62 kg/176 cm, ale rower mam około 3-4 kg cięższy niż czołówka wyścigów.
Czy faktycznie mogę przez to wiele tracić na wyścigach, górskich rzecz jasna?
Na logikę to tak, jakby nie było te 3-4 kg więcej trzeba wciągnąć pod górę a to wymaga większego wysiłku. Cały plus, że może ludzie z którymi się ścigasz nie jeżdżą również na sprzęcie najwyższej kategorii…

Czy Sylwek po Vuelcie ma w planach wystartować w Mistrzostwach Świata, chciałby otrzymać powołanie?
Oczywiście że tak.

Czy planuje Pan atak na wygranie etapu w tegorocznym Giro (jeśli tak to kiedy ?) czy raczej będzie Pan cały czas „w delegacji” u Ivana Basso ?
A może jak Ivan spuchnie to Pan zostanie liderem ?! Czego serdecznie życzę i trzymam kciuki za Pana i wszystkich Polaków z peletonu !!
Póki wyścig trwa wszystko jest możliwe. Najpierw zadania, potem przyjemności…

Czy jest w Polsce jakikolwiek sklep w którym można kupić gadżety Liquigasu?
Nie wiem.

Czy start Basso w tegorocznym Giro oznacza ze o podium na Tourze będzie walczył Nibali?
Dokładnie, na TdF Ivan będzie pomagać Vincenzo.

Ile zużywacie bidonów, szytek, łańcuchów, km owijek, itp. na całą grupę podczas takiego Giro oczywiście.
Nie wiem, na Giro każdy ma swoje zadania i „działki”. Na pewno nie jest zmartwieniem zawodnika ile czego się zużywa.

Jak się domyślam te ładne 400str. „roadbooki” Giro Italia są nie do kupienia… To może po wyścigu kilka scanów pojawiło by się na stronie 🙂
Może na oficjalnej stronie Giro można kupić.

Czy macie możliwość uczestniczenia na wyścigach kolarskich w praktykach religijnych np. Msza niedzielna? Z pewnością jest z tym problem bo czas jest napięty, ale jestem ciekawy czy w zawodowym peletonie są osoby religijne i czy mają możliwość wyrażenia swojej wiary?
Jak jestem na wyścigu to raczej nie, bo w niedzielę się ścigamy. Na zgrupowaniach jak tylko mogę to szukam kościoła i mszy niedzielnej. Niestety pod tym względem, pracujemy w niedziele przez prawie cały sezon. Tak, jest wiele osób wierzących, w trakcie wyścigu na temat wiary może i nie rozmawiamy, ale nikt się z tym nie ukrywa i często w różnych wywiadach zdarzyło mi się czytać nawiązanie do wiary u kilku kolarzy.

Sylwester Szmyd • 21 maja 2012


Previous Post

Next Post

Comments

  1. ef jeden 21 maja 2012 - 16:31

    Witam Panie Sylwestrze,
    To pierwszy mój komentarz tutaj… Przede wszystkim dzięki za świetną jazdę, bo oglądanie Polaka w czołówce wielkiego touru jest wielką frajdą dla polskiego kibica. W niedzielę komentatorzy transmisji telewizyjnej „La Gazzetta della Sport” trochę mnie przestraszyli, gdy zaczęła się transmisja, bo praktycznie aż do ostatniego podjazdu twierdzili, że ma Pan tego dnia duże problemy i Ivan nie może na Pana liczyć, co chyba potwierdzał, przynajmniej tonem głosu (niestety nie znam włoskiego) Wasz dyrektor sportowy w telefonicznej rozmowie. Tym milej było ujrzeć Pana na czele na ostatnich kilometrach.

    Chyba przegapiłem możliwość przesłania pytania, ale może krótko zapytam przy tej okazji: Czy pana świetna współpraca z Ivanem wynika z podobnej charakterystyki i wydolności w górach? Innymi słowy, czy gdyby Pan był liderem zespołu i miał takiego sklonowanego siebie (hehe) do pomocy, to czy z punktu widzenia taktyki w górach, praca i narzucane przez Pana pomocnika tempo wyglądałoby identycznie? Czy pod względem naturalnych uwarunkowań i wydolności organizmu jest Panu bliżej do górali jeżdżących „w pedałach”, skaczących pod górę i zmieniających rytm, czy też natura obdarowała Pana podobną charakterystyką wydolnościową, co Ivana? Będę wdzięczny za parę słów odpowiedzi.

    Mam też nadzieję, że Pańska ironiczna odpowiedź na pytanie o szanse zakończenia tego Giro na pudle, wynika ze świadomości narzucanej Panu kontraktem roli w zespole, a nie z braku wiary w siebie 🙂 Życzę jej jak najwięcej i awansowania do roli kapitana w najbliższym czasie! Powodzenia na trasie!

  2. mirek 21 maja 2012 - 18:55

    Super te codzienne wiadomości. I o ile weselsze niż rok temu.
    Pana prowadzenie pod góre jest jednym ze znakow tego Giro.
    Pewnie poskutkuje to jeszcze lepszymi ofertami, czego życzę.
    Trochę szkoda, że reszta drużyny pod górę słabiej.
    Bo spokojnie byłby Pan w pierwszej 10.
    Teraz chyba Ivan musi zaatakować dopiero w piątek, bo zjazd do cortiny chyba nie …
    Ciekawe ile Purito moze stracic na czasowce 3 minuty ?

  3. Sławek 21 maja 2012 - 19:10

    Jakoś przeoczyłem tą możliwość zadania pytania :/ Miałbym kilka, a z nich przede wszystkim dwa – jakie miewasz rano lub do południa ciśnienie krwi (w dniach poza jakimś wyścigiem), a drugie pytanie – czy zawodowy kolarz lubi i w ogóle może jeść (jak ja) czekoladę 🙂
    Serdecznie pozdrawiam!

  4. Mateusz 22 maja 2012 - 10:39

    Jeden z kibiców pytał o pańską pracę dla Ivana, to skoro Ivan nie jest „typowym góralem” to co robi na miejscu lidera ekipy ? Czasem się zastanawiam czy dyrektorzy sportowi mają oczy i potrafią dostrzec prawdziwego kolarza godnego przyjęcia tytułu lidera ekipy na taki wyścig jak Giro.. Jeszcze nigdy nie widziałem Ivana, aby zaatakował w takim stylu jak Purito, Contador, inni.. Szczerze widzę Pana na pozycji lidera, mam Pan do tego predyspozycje i życzę żeby ktoś w końcu to docenił i dał taką szanse. P.S. Życzę podium na Passo Dello Stelvio !

  5. szymon 22 maja 2012 - 23:06

    Ten „nietypowy goral” potrafi wygrywac z duzo bardziej naturalnymi goralami co wg mnie tylko karze podziwiac go jeszcze bardziej. O ile wiem Sylwek tez nie lubi zmian rytmow, a woli zabojcze tempo. Choc zdarzalo mu sie o tym zapominac jak pod L’Alpe d’Huez na Dauphine. Ogladam kolarstwo i Sylwestra w akcji juz wiele lat ale takich emocji jak na tamtym etapie to mi chyba zaden inny wyscig lacznie nie dal. A wracajac do Basso to mysle ze gdyby nie kontakty z pewnym doktorem, wypadki i choroby to moglby miec na koncie z pięć wielkich tourow wygranych

  6. wk 23 maja 2012 - 11:53

    Witam,

    jeden z kibiców pytał o roadbook-a więc jak ktoś ma ochotę to proszę:
    http://www.gazzetta.it/Speciali/Giroditalia/2012/it/GARIBALDI.pdf
    (to chyba to bo prawdziwego w rękach nie miałem)

    Korzystając z okazji pozdrawiam Pana Sylwestra i muszę powiedzieć, że pełen podziwu jestem widząc co tam wyczyniacie w zawodowym peletonie. Mimo upływających lat nadal trudno uwierzyć, że można taką wydolność wycisnąć z ludzkiego organizmu.

  7. lysysloik 23 maja 2012 - 14:25

    kurde. 26 km do mety i guma… 🙁

  8. converse shoes 13 września 2019 - 20:30

    I precisely had to say thanks once more. I do not know the things that I would have created in the absence of the tips revealed by you relating to such subject. This was a very fearsome setting for me, nevertheless witnessing a expert fashion you resolved it forced me to jump with gladness. Extremely thankful for this guidance and hope that you really know what a great job you were putting in educating people today all through a web site. Most likely you have never met any of us.

  9. hermes 15 września 2019 - 09:17

    I want to convey my passion for your kind-heartedness for people who require help with your subject matter. Your personal dedication to passing the solution all around turned out to be extremely functional and have all the time made many people just like me to attain their goals. Your personal useful recommendations can mean this much a person like me and much more to my office workers. Thank you; from all of us.

  10. yeezy 500 16 września 2019 - 20:37

    I simply wanted to develop a comment to appreciate you for some of the unique ideas you are giving on this site. My prolonged internet research has at the end of the day been compensated with professional strategies to share with my company. I would express that many of us website visitors are unquestionably fortunate to exist in a remarkable place with many lovely professionals with helpful ideas. I feel very much lucky to have used the site and look forward to tons of more cool times reading here. Thank you again for a lot of things.

  11. balenciaga shoes 18 września 2019 - 05:51

    I happen to be writing to make you know of the wonderful encounter my daughter encountered visiting yuor web blog. She noticed many issues, with the inclusion of what it’s like to have an incredible helping style to get many more just gain knowledge of a variety of specialized subject matter. You actually surpassed visitors’ desires. Many thanks for churning out the informative, trustworthy, educational and cool thoughts on this topic to Evelyn.

  12. lebron shoes 19 września 2019 - 19:21

    I have to show some appreciation to you for rescuing me from this dilemma. Just after surfing around throughout the world wide web and coming across advice that were not productive, I figured my life was gone. Existing without the strategies to the issues you have fixed through the website is a serious case, as well as the kind which might have in a negative way damaged my career if I hadn’t discovered the blog. Your own mastery and kindness in dealing with every item was important. I don’t know what I would have done if I hadn’t come upon such a stuff like this. I’m able to at this moment look ahead to my future. Thanks very much for your skilled and results-oriented guide. I will not hesitate to propose the website to anybody who desires recommendations about this problem.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *