Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

8

Chora sytuacja

W ostatnich latach przyzwyczaił nas pan do regularnych startów w Giro d’Italia. Tymczasem już drugi sezon z rzędu zabraknie pana w tej imprezie. Czuł się pan na siłach, żeby pojechać w tegorocznej edycji? – Jak najbardziej. Czuję się zdecydowanie lepiej fizycznie niż w ubiegłym roku, choć nie przełożyło się to na dotychczasowe wyniki. Tyle tylko,…

Continue Reading

5

W piątek mieliśmy prezentację drużyny w Madrycie

Pomimo czternastego sezonu w zawodowym kolarstwie, praktycznie zawsze w drużynach pierwszej dywizji, każdego roku doceniam to, że miałem i nadal mam szansę ścigać się tyle lat wśród najlepszych. Jestem z siebie dumny i nie wydaje mi się bym pokazał już wszystko na co mnie stać. Wyobrażam sobie, że na pewno było specjalne wydanie wiadomości z…

Continue Reading

4

W Nowym Roku

Witam wszystkich kibiców kolarstwa oraz czytelników tej strony w Nowym Roku. Tym samym życzę wszystkim którzy to właśnie czytają aby ten rok był dla nich dobrze przeżytym czasem i owocnym w dążeniu do wyznaczonych celów. Dziękuję oczywiście za wsparcie okazane mi w jakikolwiek sposób w roku poprzednim. Wczoraj prezentacja w Madrycie poszła szybko i zwinnie…

Continue Reading

1

Pierwsze zgrupowanie nowej drużyny za mną

Właściwie może i ostatnie i to jest piękne w zawodowstwie. Możliwe, że spotkamy się jeszcze w pełnym składzie przy okazji wyścigów na Majorce w lutym i to by było na tyle. Leo Piepoli który jeździł w Banesto, przy okazji jak w 2007r. byłem bliski podpisania właśnie tam kontraktu, powiedział mi, że to ekipa dla mnie…

Continue Reading

5

„Kolonie językowe”

W „martwym sezonie” niewiele jest do opisania. Pierwsze wakacje nie w Polsce tylko w domu, a przez to jakby spokojniejsze. Prawdziwy odpoczynek, morskie powietrze, ciepełko w sam raz w granicach 20st., idealne warunki do regeneracji. W poniedziałek wybieram się na pierwsze „kolonie językowe” z nowymi kolegami. Mały stresik jest, niema co… Tylko cztery dni ale…

Continue Reading

11

Movistar!!!

Przyznam, że odkąd zacząłem jeździć we Włoszech zawsze marzyłem o Banesto. Do tego opowieści Ryby i Leo o super organizacji i super atmosferze w drużynie spowodowały, że był to dla mnie mały cel by kiedyś tam jeździć. No i po 12 latach udało się. Ekipa bardzo silna, dużo górali i wysoki poziom zawodników spowoduje, że…

Continue Reading