Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

Za sport.pl

źródło sport.pl

4

The Bottom Line

… dziesiąte Giro za mną. Powiedziałem wczoraj dyrektorowi wyścigu, że spodziewałem się jakiejś pamiątkowej tabliczki za dziesięć ukończonych wyścigów a on, że dają dopiero za jedenaście… zobaczymy. Tegoroczne Giro było dla mnie wyjątkowo ciężkie. Trzeci etap tragiczny, obraz którego nigdy nie zapomnę i myśl, że WW to przecież jeden z nas. Później od etapu na…

Continue Reading

3

Walking In My Shoes

… tym razem potraktuję to dosłownie. W końcu byłem tam gdzie moje miejsce i gdzie powinienem być. Grupetto z tymi którzy jako pierwsi „puszczają” pod górę to zdecydowanie nie moje miejsce. Oddychać jadąc pod górę na czele grupy, to coś niepowtarzalnego. Do tego te tłumy ludzi w końcówce Finestre… miałem dreszcze. Enzo nie mówił bym…

Continue Reading

1

Fragile Tension

… kolejne sekundy nadrobione nad Scarponim choć to może nie wystarczyć na starcie do skróconej niedzielnej czasówki, wiadomo walka o drugi plac. Alberto wykonując dziś w końcówce kolejny pokaz mocy zapewne obawiał się, że nie wszyscy jeszcze zrozumieli, że jest najmocniejszy na tym Giro. Ze mną jakby lepiej ale u podnóża ostatniego podjazdu byłem już…

Continue Reading

3

Come Back

… przynajmniej dziś, bo spokojnie wjechałem ostatni podjazd w pierwszej nielicznej grupce a nie jak do wczoraj w ostatniej. Również powrót zwycięstwa do ekipy. Zwycięstwo na tym Giro długo wyczekiwane, na dodatek Cape który też nie jedzie jakby tego oczekiwał. Miły wieczór ale myślimy już o kolejnych dwóch etapach. Mam nadzieję, że i ze mną…

Continue Reading

8

Get The Balance Right

… mam na myśli odnalezienie odpowiedniej równowagi psycho-fizycznej. Męczy mnie już ta cała moja sytuacja, co z tego, że słyszę wkoło „to niesamowite, że wciąż jadę”, jak nie o to chodzi by tylko jechać. Na dodatek Giro z tym wszystkim co się wydarzyło, stresem ciężkich etapów… nie jest lekko. Myślę, że jutro mam ostatni dzień…

Continue Reading

El Polacco… tak go zawsze nazywałem

Rozmawialiśmy na każdym wyścigu, myślę, że był to jeden z bardziej sympatycznych kolarzy w grupie. Takim zapamiętam Xaviera . Szok, aż ciężko uwierzyć w to co się stało. Dzień odpoczynku minął mi na kompletnym relaksie bez roweru. Nie mogę się jakoś pozbierać, zresztą przy etapach jakie mieliśmy w ostatnich trzech dniach ciężko się zdrowieje… nawet…

Continue Reading

1 2 3