Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

1

Fragile Tension

… kolejne sekundy nadrobione nad Scarponim choć to może nie wystarczyć na starcie do skróconej niedzielnej czasówki, wiadomo walka o drugi plac. Alberto wykonując dziś w końcówce kolejny pokaz mocy zapewne obawiał się, że nie wszyscy jeszcze zrozumieli, że jest najmocniejszy na tym Giro.

Ze mną jakby lepiej ale u podnóża ostatniego podjazdu byłem już wykończony. Jazda cały dzień, do tego w większości w ulewie bo i pierwsze 60km mocno padało.

Brawa dla Tiry, extra atak i przetrzymanie…

Jutro długo i bezsensownie płasko aż do Finestre.

foto: Roberto Bettini

 

Sylwester Szmyd • 27 maja 2011


Previous Post

Next Post

Comments

  1. bumcyk 28 maja 2011 - 15:22

    po zapaleniu oskrzeli miec tyle sily w sobie, zeby rozpieprzyc caly peleton w drobny mak. szczeka mi opadla…
    wielki szacunek panie sylwestrze
    szkoda ze nibali dzis nie w formie i nie wykorzystal pana wysilku. coz, i tak bywa.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *