Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

2

Czasówka pod górę… czasówka… coś pomiędzy

…bo jeśli średnia jest 30km/h to już jednak nie jest typowa czasówka pod górę. Na Nevegal podczas Giro 2011 gdzie było 5km płaskiego jak stół Contador zrobił średnią „tylko” 26km/h na 12km czasówki. Liczyłem na lepsze miejsce, może pierwsza piątka, ale jak patrzę to strata nie była duża właśnie do piątego zawodnika. Patrząc na wykres…

Continue Reading

1

Gdzie kolarstwo nie rozgrywa się na wiatrach

Dziś sobie przypomniałem jak to ścigając się w Polsce w pierwszym roku seniora od startu byłem już w trzecim wachlarzu… jak dziś właśnie od kilometra zero… no w drugim, ale na szczęście z Valverde i całą Movistar której zajęło 55minut by dojść trzydziestoosobową grupkę ludzi z przodu. Tylko wtedy jako 19latek pomyślałem, że muszę uciec…

Continue Reading

5

Muszę przyznać, że dziś pojechałem ładny etap

Nigdy tak dobrze nie skończyłem etapu ze sztywnym podjazdem na metę, właśnie te podjazdy (10%) były zawsze moją piętą achillesową. Pomijając już fakt samej obstawy i fakt że to mój pierwszy wyścig w tym roku. Oczywiście znów podjazd wzięty z tyłu, gonitwa, przechodzenie maruderów czyli niepotrzebne marnowanie sił ale to już urok mojego ścigania. Teraz…

Continue Reading

6

Jestem cały

Prawdziwy etap Paryż Nicea, zimno, przelotny deszcz i silny wiatr który na koniec ustawił etap i pewnie w dużej mierze generalkę. Czyli wyszło tak jak myślałem wczoraj wieczorem, patrząc na prognozy. Na krótko przed momentem gdzie się zaczęło rwać, leżeliśmy w klubową trójkę. Ivan najechał na kamień i obróciło mu kierownicę, ściągnął przy okazji Longo…

Continue Reading

1

No i się zaczęło

Pechowo co prawda ale wierzę, że nie ma tego złego… jak się zwykło mówić. Na pierwszym pomiarze czasu sześć sekund straty, później na szóstym kilometrze do mety guma, zmiana roweru na szosówkę, czyli wiadomo, że kilometr po kilometrze to już tylko straty, tym bardziej z góry. Bywa. O generalce zapominam, ale może na którymś z…

Continue Reading