Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

6

Jestem cały


Prawdziwy etap Paryż Nicea, zimno, przelotny deszcz i silny wiatr który na koniec ustawił etap i pewnie w dużej mierze generalkę. Czyli wyszło tak jak myślałem wczoraj wieczorem, patrząc na prognozy. Na krótko przed momentem gdzie się zaczęło rwać, leżeliśmy w klubową trójkę.

Ivan najechał na kamień i obróciło mu kierownicę, ściągnął przy okazji Longo i mnie. Oni jeszcze do teraz w szpitalu robią RTG, mnie nic nie jest, ale kosztowało nas trochę sił by dojść grupę. Tak czy inaczej, brakuje mi umiejętności jazdy na rantach, byłbym niewiele bliżej gdzie byłem… ale jak pisałem, jedziemy dzień po dniu. Odczucia ok, jestem cały…

foto: bettiniphoto

Sylwester Szmyd • 5 marca 2012


Previous Post

Next Post

Comments

  1. Zadania 6 marca 2012 - 08:22

    Sylwek,
    mam nadzieję, że nie poturbowałeś się za mocno. Grunt, że kości całe!
    Pozdrowienia w nowym sezonie. Trzymam kciuki.
    Adam

  2. andrzej 6 marca 2012 - 11:36

    sylwas czy ci twoji włosi za mocno nie płaczą .ty jesteś twardy ,czekam na ostatnie etapy,powodzenia i omijaj kamienie .powo

  3. ryszard 6 marca 2012 - 15:43

    Współczuję wywrotki serdeczne pozdrowienia i udanego sezonu.

  4. lysysloik 8 marca 2012 - 15:53

    brawo panie sylwestrze, widac ze juz jest pan w formie. w niedziele bedzie etap bardziej pod pana charakterystyke, nie musi pan wozic nikogo, moze bedzie pudlo:)

  5. Radek 8 marca 2012 - 17:00

    Brawo! Brawo! Wielkie gratulacje panie Sylwku, mam nadzieje, że tak dobrze a nawet jeszcze lepiej będzie przez cały sezon. Szkoda trochę początku wyścigu, czyli czasówki i tej kraksy. Mam jedno małe pytanie. Czy była dzisiaj możliwość na wygranie przez pana tego etapu?

  6. grzechu 8 marca 2012 - 19:07

    Świetna jazda dzisiaj Sylwek!
    Dałeś z siebie wszystko, kibice są z ciebie dumni. Byle tak dalej!
    Pozdrowienia

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *