Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

Pierwsze zgrupowanie nowej drużyny za mną

Właściwie może i ostatnie i to jest piękne w zawodowstwie. Możliwe, że spotkamy się jeszcze w pełnym składzie przy okazji wyścigów na Majorce w lutym i to by było na tyle. Leo Piepoli który jeździł w Banesto, przy okazji jak w 2007r. byłem bliski podpisania właśnie tam kontraktu, powiedział mi, że to ekipa dla mnie…

Continue Reading

„Kolonie językowe”

W „martwym sezonie” niewiele jest do opisania. Pierwsze wakacje nie w Polsce tylko w domu, a przez to jakby spokojniejsze. Prawdziwy odpoczynek, morskie powietrze, ciepełko w sam raz w granicach 20st., idealne warunki do regeneracji. W poniedziałek wybieram się na pierwsze „kolonie językowe” z nowymi kolegami. Mały stresik jest, niema co… Tylko cztery dni ale…

Continue Reading

Jutro przylatuję do Polski

W jeździe czas na dzisiejszych Mistrzostwach Polski niespodzianki nie było. Body tak jak na wszystkich innych czasówkach szczególnie w tym roku pokazał, że jest najlepszym polskim czasowcem. Stać go naprawdę na to by w Londynie walczyć o mocną „dychę”. Dniem dzisiejszym zakończyłem długie zgrupowanie na San Pellegrino, jutro przylatuję do Polski, prosto na MP. Na…

Continue Reading

Trochę cierpliwości

Jak już zostało oficjalnie podane przez organizatora, startuje w MP ze startu wspólnego. Na Stelvio nie pojechaliśmy bo zasypało śniegiem. Udaliśmy się prosto na Sanpellegrino a tu deszcz i deszcz, dokładnie jak rok temu. Nawiązując do komentarzy, kolarstwo zawodowe to praca, każdy ma określoną w kontrakcie roczną pensję, która jest wypłacana raz w miesiącu, jak…

Continue Reading

Z dniem dzisiejszym moje krótkie wakacje dobiegają końca

Zakończyłem je niedzielną wycieczką w okolice Massif de l’Esterel. Turkusowe morze, błękitne niebo i czerwone skały. Od nowego tygodnia do pracy, najpierw Stelvio do 12go a potem San Pellegrino. Kto chciałby się wybrać na wspólny trening to zapraszam serdecznie, a ja będę wypatrywać polskich koszulek. Ciężko mówić czy lepiej jechać mi TdF czy Vuelte. Faktem…

Continue Reading

Po zgrupowaniu

Teoretycznie po zgrupowaniu na Teide, niewiele da się jeszcze popracować nad formą do Giro. Zostały dwa wyścigi w krótkim odstępie czasu, Trentino i Romandia i jesteśmy na Giro. Co prawda podczas wyścigów można jeszcze coś dopracować, ale główną część pracy wykonaliśmy jak zawsze „na wulkanie”. Myślę, że ostatnie dwa tygodnie przepracowałem bardzo dobrze. Jak zawsze…

Continue Reading

Teide 2012

foto: Kasia Szmyd

Świątecznie

Zgrupowanie na Teide zbliża się do końca, małe podsumowanie i kilka zdjęć zamieszczę w przyszłym tygodniu, po powrocie do domu. Na zbliżające się dni chciałbym złożyć serdeczne życzenia z okazji wielkiego Święta pamiątki męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa wszystkim kibicom i sympatykom kolarstwa.

Tym razem Body wykorzystał szansę

… i dobrą nogę, mając możliwość udowodnił, że nie jest jednym z wielu pomocników ale kolarzem którego stać na walkę z najlepszymi! Cieszę się tym bardziej, że kogo jak kogo ale Bodego zazwyczaj mało kiedy widać, bo z reguły swoją pracę zaczyna od startu, a tu miał pomoc całej drużyny łącznie z Ossem. Obawiam się…

Continue Reading

Walentynki w tym roku z Ivanem w pokoju hotelowym, bywa!

… od poniedziałku jestem na 3-dniowym zgrupowaniu w Laigueli blisko mojego domu, tak więc trenuje prawie po swoich terenach. Przynajmniej na granicy Liguri z Francja pogoda dopisuje. Spojrzałem na treningowe zapiski, i tak między zgrupowaniem w Cecinie w styczniu a tym tutaj w Liguri przez 3 tygodnie trenowałem 14dni. W tym czasie przejechałem równo 70h…

Continue Reading

1 4 5 6 7 8 10