Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

9

Pierwsze starty

Jestem na Majorce ale wbrew początkowym założeniom nie ścigałem się w niedzielę i nie będę w poniedziałek. Zadebiutuje we wtorek i później kolejny start w środę. Nie pojadę też w Andaluzji tylko dwa wyścigi blisko mojego domu, Haut Var. Od środy całą drużyną jesteśmy również na krótkim pięciodniowym zgrupowaniu w okolicach Almeri głównie w celu…

Continue Reading

12

W piątek mieliśmy prezentację drużyny w Madrycie

Pomimo czternastego sezonu w zawodowym kolarstwie, praktycznie zawsze w drużynach pierwszej dywizji, każdego roku doceniam to, że miałem i nadal mam szansę ścigać się tyle lat wśród najlepszych. Jestem z siebie dumny i nie wydaje mi się bym pokazał już wszystko na co mnie stać. Wyobrażam sobie, że na pewno było specjalne wydanie wiadomości z…

Continue Reading

5

Treningowo

Od dwóch dni, po pięciu tygodniach od złamania przeszedłem na krótszą ortezę, w efekcie mogłem stanąć w pedałach, hamować prawą dłonią i używać kciuka do przerzucania… chociaż bez EPS pewnie byłoby mi ciężko. W ubiegłym tygodniu cztery dni deszczu pod rząd znów ograniczyły mój trening do rolek, a tym samym miniony tydzień był pod znakiem…

Continue Reading

5

Od trzech dni jestem w domu i nie robię wiele więcej niż w Polsce

Przyznam, że tak jak lubię lądować w Warszawie tak samo bardzo nie lubię odlatywać z Polski po przerwie świąteczno-noworocznej. Od trzech dni jestem w domu i nie robię wiele więcej niż w Polsce, trenażer i basta. Czekam na prześwietlenie ręki w piątek, wtedy lekarze postanowią czy z ortezą mogę wyjechać na szosę, bo na razie…

Continue Reading

18

Świąteczny pobyt w Polsce zaczynam od szpitalnego łóżka

Wczoraj wieczorem miałem godzinną operację kości śródręcza przy pełnym znieczuleniu, tak więc dopiero dochodzę do siebie. A wszystko to przez niby mały, niegroźny upadek przy praktycznie zerowej prędkości w piątkowe popołudnie. Operować trzeba było, tak samo zdecydowali nasi teamowi lekarze. Znaczy to tyle, że po miesiącu dobrej i ciężkiej pracy będę musiał trening odstawić na…

Continue Reading

7

Do pracy wrócić czas

… jak zawsze, okres jesiennego zbijania bąków szybko się kończy i dobrze, bo roweru i wysiłku zaczyna brakować. Od kilku dni systematycznie pracuję. Korzystając z przerwy zwiedziłem w tym roku trochę winnic. Zacząłem, od najbliższego mi pod każdym względem Piemontu. Odwiedziłem starych znajomych, poznałem nowych. Degustowałem najnowsze roczniki mojego wina nr1 tzn Barolo i Barbaresco….

Continue Reading

6

Pierwsze zgrupowanie sezonu 2014 dobiega końca

Krótkie ale treściwe. Badania wydolnościowe, biomechanik, testy na nowych rowerach, przymiarki nowych rzeczy i butów. Dużo zmian, bo od nowego roku po wielu latach ekipa żegna się z Nalinim i Pinarello a i buty będą jednakowe dla całej drużyny. Nowy rower bardzo mi się podoba, ale trzeba trochę na nim pojeździć by móc powiedzieć coś…

Continue Reading

6

Trzynasty sezon

Wygląda na to, że trzynasty sezon w zawodowym peletonie, dla mnie się skończył. Myślałem, że ścigać się będę jeszcze na Milano Torino i Lomabrdi, ale tak wyszło, że zostałem już w domu. Do Chin za to już jakoś nie chciałem lecieć. Teraz czas na odpoczynek, raczej krótki. Nie czuję się zmęczony fizycznie, tak więc logiczne…

Continue Reading

1 2 3 4 5 6 10