Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

… Giro się zaczęło

Po etapach Blockhaus i dzisiejszej czasówce możemy powiedzieć, że Giro się zaczęło. Do tego układa się pięknie, tak jak chyba każdy z nas kibiców by sobie tego życzył, ja z pewnością. Giro od początku jest bardzo ciekawe, właściwie jak zawsze. Zmiany liderów, Etna która nic nie pokazała jeśli chodzi o faworytów ale premiuję odwagę i…

Continue Reading

Tak wiec rusza Giro…

100 Giro d’Italia. Muszę się przyzwyczaić do myśli, że Giro rusza beze mnie. Proszę uwierzyć, że po dwunastu przejechanych edycjach, był to dla mnie najważniejszy wyścig w sezonie. Nie bez znaczenia zostaje fakt, że jedenaście razy w barwach włoskiej drużyny. Myślę, że ciężko w słowach wyrazić czym jest Giro dla Włochów, dla ekipy i jej…

Continue Reading

Giro za parę dni …

Nie ukrywam, że od sobotniego poranka jestem trochę rozbity. Są pytania których się nie zadaje bo po prostu nie ma na nie odpowiedzi. Giro za parę dni, a to znaczy, że i okres wiosennych klasyków za nami, było bardzo ciekawie. No może poza Fleche i Liege gdzie poza końcówką niewiele się działo. Absolutnym bohaterem wiosny…

Continue Reading

…wiosennie.

Tak jak po Milano Sanremo słyszeliśmy, że była to jedna z najciekawszych edycji ostatnich lat tak samo myślę o niedzielnym Amstel Gold Race. Na pewno zmiana trasy sprawiła, że kolarze nie wiedząc gdzie się wyścig może mieć decydujące momenty, starali się go rozegrać tam gdzie każdemu było najwygodniej. I tak Gilbert nie musząc czekać na…

Continue Reading

Czy po raz kolejny Bruce Willis uratuje świat…

O ile końcówka MSR byóa thrillerem o tyle dokładnie to samo możemy powiedzieć o ostatnich 90 kilometrach Ronde van Vlaanderen. Prawie do samej mety nie wiedzieliśmy czy po raz kolejny Bruce Willis uratuje świat przed zagładą. Podejrzewam jednak, że każdy z nas miał innego „Willisa” któremu kibicował. Ale tak już całkiem na poważnie. Kolejny z…

Continue Reading

Chyba za wiele nie mam do komentowania

Wydaje mi się, że napisałem wszystko wcześniej. Wyścig dwóch kolarzy, i tyle. Jakoś znów czułem, że tak wyjdzie. Chciałem Peto i Kwiatka na mecie razem, w czwartek mówiłem Michałowi, że wygra to głowa i … w sobotę jak wybiegłem na ulice 100m za metą gdzie oglądałem wyścig w kamienicy przy Via Roma czułem ogromna radość…

Continue Reading

… pod Poggio

Czekałem na ten wyścig nie dużo mniej niż wielu faworytów. Teoretycznie łatwa trasa a pozostawia w napięciu do samej mety. Wyścig który może rozegrać się na wiele sposobów. W ostatnich 30 latach rozgrywał się głównie w sprincie a tylko około 10 razy Poggio miało decydujący wpływ na wyniki. Mnie interesuje tylko taka rozgrywka sobotnich zmagań….

Continue Reading

Stojąc na mecie w Nicei…

… przed wielkim telebimem myślałem sobie o tym co pisałem o Kwiatku przy okazji Strade Bianche. To samo trzeba powiedzieć o Contadorze. Nie przelicza, jedzie po zwycięstwo i tylko to go interesuje (poza kuriozalnym faktem z Abu dhabi). Piękny spektakl i walka po jego ataku na 52km do mety. Siła charakteru ale i super nogi….

Continue Reading

… sprawa wydaje mi się prosta.

Na Paris Nice gdyby nie wiatr to do dziś pewnie niewiele by się wydarzyło. W przeciwieństwie do Tirreno gdzie już czasówka drużynowa we włoskiej Versilii po najładniejszym „lungomare” na świecie dała dosyć zaskakujące wyniki.   Jutro dwie mety pod górę. Obie góry znam dosyć dobrze. Dwa szesnasto-kilometrowe podjazdy prawie identyczne o średnim nachyleniu 7%. Tym…

Continue Reading

Nie pomyliłem się…

Nie ukrywam, że bardziej przeżywam wyścigi, a tym bardziej zwycięstwa kolegów z którymi trenuje niż swoje niegdysiejsze starty. Nie pomyliłem się w swoich ocenach widząc Michała jako głównego faworyta Strade Bianche. Wyścig prawie perfekcyjny. Piszę prawie bo oglądając jazdę Kwiato wciąż miałem z tyłu głowy by tylko mu nie zabrakło w końcówce patrząc jak aktywnie…

Continue Reading

1 2 3 4 5 9