Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

2

Po zgrupowaniu

Takie kolarstwo jest piękne, wszyscy cwaniacy siedzą w kołach myśląc jak to zaraz będą wygrywać Amstel a Gilbert wycina się na płaskim nic sobie z tego nie robiąc i wygrywa po emocjonującej końcówce.

Ja już po zgrupowaniu. Jutro w Trentino próby jazdy drużynowej z myślą o Giro, tu mogę uchylić rąbka tajemnicy, że na Giro del Trentino jedziemy już składem przygotowywanym na Giro d’Italia… brakuje tylko jednego zawodnika.

Skoro już o Giro, czyli o Wielkich Tourach. Kibice śledzący głównie górskie etapy i przemieszczający się w kamperach z etapu na etap są ich nieodłącznym elementem. Zatem skorzystam z okazji i jeśli ktoś miałby ochotę wybrać się wzorem Włochów, Hiszpanów, Belgów czy Holendrów na Giro,Tour albo Tour de Pologne kibicować w ten sposób kolarzom to zapraszam go do Krakowa, do wielkiego pasjonata kolarstwa pana Wadowskiego i jego firmy. Kibice kolarstwa mogą liczyć na specjalne traktowanie. Szczegóły w zakładce „sponsorzy”.

Na dniach pojawi się również nowa fanklubowa koszulka, specjalnie na moje 10te Giro, w limitowanej edycji. Zainteresowanych również odsyłam na moją stronę www.

Nawiązując do Trentino podejrzewam, że Enzo pojedzie raczej spokojnie, oszczędzając się z myślą o walce na Liege.

Sylwester Szmyd • 17 kwietnia 2011


Previous Post

Next Post

Comments

  1. rodman 19 kwietnia 2011 - 05:13

    Panie Sylwku,
    Jak to tak bez kasku ? 😉
    Trzymam kciuki !

  2. ziutk 27 kwietnia 2011 - 17:57

    Drogi Sylwku
    Takie kolarstwo jest cudowne.
    Jak Gilbert to wytrzymał…i jeszcze przeskoczył Rodriguez’a a finisz był przecież pod górkę. No to jeszce jeden klasyk i… nieeee, on już jest King. Niesamowity koleś z tego Filipka.
    A widziałes miny Rabobanków…. usmiałem się po pachy 🙂
    Brawo, brawo, brawo

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *