Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

3

No i… przeminęło z wiatrem

Niestety pewnych swoich limitów i ograniczeń nie jestem w stanie przeskoczyć. Morale nie jest najlepsze bo znów full pracy, przygotowań i jeden etap załatwia całą generalkę. Ok 5-6 czy 10 miejsce oddałbym za Niemka etap tak wiec teoretycznie nic straconego. Pomyśleć, że w Turcji ponoć nigdy nie padało a już na pewno nie wiało, a…

Continue Reading

5

Noga ok, ale kraksa nie była nam potrzebna

Etap stresujący dla mnie od samego rana. Nienawidzę wiatru, czy jeżdżę rowerem, ścigam się czy mam latać samolotem, zawsze mnie wiatr stresuje. Noga ok, ale kraksa nie była nam potrzebna. Tak przyłożyłem, że jak wstałem to aż mi sięe nogi ugięły. No i w końcówce czułem niestety, że noga podcięta. Teraz fizjo musi nad nią…

Continue Reading

Tour of Turkey

Pierwszy etap za nami. Niebezpieczne śliskie drogi, ludzie na ulicach, psy biegające luzem i… sprinterzy nie wiedzący czego chcą. Czyli zwycięstwo po całodniowej ucieczce Niemka. To była jedna z tych ucieczek w stylu „by nie jechać w grupie”, pokazać się, z szansą na powodzenie max 0,1 %. Tym bardziej jestem dumny z „numeru” Przemka. Jednak…

Continue Reading

626

Coś nie gra…

Dzisiejszy artykuł w Corriere della Sera mówiący o dochodzeniu TV francuskiej dotyczącym dopingu mechanicznego wywołał we mnie wielkie wzburzenie ale i krzyk radości. Od 2-3 lat ktokolwiek ma minimalne pojecie o kolarstwie raczej nie miał wątpliwości, że „coś nie gra”. Ludzi jeżdżących 7W/kg z zamkniętą buzią pod górę nie widzieliśmy nawet w dawnej „epoce”. Jak…

Continue Reading

1

Po Catalunii

Wygląda na to, że tydzień treningów przed Catalunią z braćmi Quintana dał więcej im niż mnie… szczególnie Nairo. Nie ukrywam, że po Rucie i dobrej pracy między wyścigami liczyłem na to, że będzie mi trochę łatwiej na górskich etapach. Poziom wysoki ale przyznam, że tak pod górę jak i na płaskim poziom się podniósł ostatnio…

Continue Reading

1

Jutro nowy dzień…

Może i nie czuję się źle jak pisałem, ale nie jestem w stanie przetrzymać takiego tempa jakie dziś było. Nie mówię do końca o samym podjeździe ile o odcinkach pomiędzy; góra-dół, false flat. Ponieważ odczucia są całkiem dobre, wierzę, że po prostu brakuje mi konkretnego „obścigania”. Jutro nowy dzień, nowy etap i myślę, że może…

Continue Reading

2

Nastawienie bojowe.

Dwa etapy sprinterskie za nami i od jutra dwa etapy górskie, bardzo górskie. Wydaje mi się, że noga nie kręci się źle ale to zawsze wyścig daje odpowiedz jak na prawdę jest. Nastawienie bojowe, nawet jeśli jak spojrzeć na przeciwników to są tu prawie wszyscy kolarze liczący się w klasyfikacjach generalnych Wielkich Tourów. Brakuje może…

Continue Reading

1

Vuelta Catalunya

Przez parę lat właśnie tym wyścigiem zaczynałem sezon a teraz mam obawy, że za mało się ścigałem. No ale wtedy były inne cele na sezon niż teraz. Mamy tutaj dwie mety pod górę i na nich będę chciał się skoncentrować, tam będę chciał powalczyć. Wyścig obsadzony bardzo mocno ale i ja czuję się dobrze. Tak…

Continue Reading

Na Lazurowe Wybrzeże zawitała już prawdziwa wiosna. Co zresztą można było zauważyć na ostatnich etapach Paryż – Nicea. Przez chwilę była szansa bym wystartował w Tirreno ale trochę mało było czasu na zorganizowanie wszystkiego. W międzyczasie byłem parę dni w Polsce gdzie udało mi się bardzo dobrze potrenować za motorem. Jasne, to nie to samo…

Continue Reading

2

Królewski etap

Dziś prawdziwy królewski etap. Same góry i 4200m przewyższenia. Na pierwszym podjeździe przeskoczyłem do odjazdu ale niestety na zjeździe nas skasowali. Pod ostatni podjazd wymęczył mnie Kiryjenka swoim konkretnym rytmem na pierwszych pięciu kilometrach podjazdu. Tak czy inaczej jestem zadowolony i z tego jak dziś wjechałem na koniec tak ciężkiego etapu jak i… z tego…

Continue Reading

1 5 6 7 8 9 50