Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

2

Od 12 dni jestem na Passo San Pellegrino gdzie cały czas pada

Ani razu nie wyjechałem na trening rano i ani razu nie zjechałem z hotelu rowerem na dól. W poszukiwaniu „bezdeszczowej” pogody w ostatnim tygodniu przejechałem już kilkaset kilometrów. Nawet jeśli codziennie wracam do hotelu między 19 a 20 to przyznam, że zadaną pracę wykonuję zawsze w 100%, czasem tylko skracając długości treningu. Od jutra ponoć będzie już słońce, przynajmniej ostatni treningowy mikrocykl przejadę w spokoju.

Obserwując wyniki DL widzę, że Purito był zdecydowanym numerem jeden pod górę. Myśląc o zbliżającym się TdF widzę, że Ivan jechał tak jak powinien i jestem spokojny o to, że będzie bardzo mocny i nawiąże walkę o zwycięstwo na Wielkiej Pętli.

foto: Kasia Szmyd

 

Sylwester Szmyd • 13 czerwca 2011


Previous Post

Next Post

Comments

  1. Lucas23 14 czerwca 2011 - 04:29

    Sylwek co to za rower na którym trenujesz na załączonych zdjęciach to jest Caad10 czy Supersix Evo ? Pozdrawiam

  2. bumcyk 14 czerwca 2011 - 18:26

    milo slyszec ze z ivanem bedzie wszystko w porzadku 🙂

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *