Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

1

Po Catalunii

Wygląda na to, że tydzień treningów przed Catalunią z braćmi Quintana dał więcej im niż mnie… szczególnie Nairo.

Nie ukrywam, że po Rucie i dobrej pracy między wyścigami liczyłem na to, że będzie mi trochę łatwiej na górskich etapach. Poziom wysoki ale przyznam, że tak pod górę jak i na płaskim poziom się podniósł ostatnio niesamowicie. Z wattami którymi kiedyś mieściłem się w top10 teraz nie ma co liczyć na wysoką lokatę, a i jest spora grupa ludzi co lata po 7W/kg pod górę, szok… Teraz byle dobrze odpocząć i na pewno Catalunia okaże się dobrym treningiem na przyszłość.

Flandres, widzę wielką wojnę między Kwiato, Saganem, Cancelarą i Krstoffem… Miło będzie oglądać Polaka walczącego o zwycięstwo w tak wielkim wyścigu.

Sylwester Szmyd • 31 marca 2016


Previous Post

Next Post

Comments

  1. lysysloik 17 kwietnia 2016 - 17:11

    panska uwaga o tym ze stawka odjechala panu i 7wat/kg to teraz pikus nabiera nowego sensu po tym jak dziennikarze corriey de la serra znalezli poszlaki ze silniczki w ramach i obreczach jednak nie naleza do dziedziny science fiction…
    nic to, niech pan i reszta chopakow robi swoje, najwazniejsze to moc samemu sobie spojrzec prosto w oczy bez wstydu. a jak od czasu do czasu jakis lepszajszy wynik wpadnie do kieszeni to jeszcze lepiej 🙂

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *