Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

… sprawa wydaje mi się prosta.

Na Paris Nice gdyby nie wiatr to do dziś pewnie niewiele by się wydarzyło. W przeciwieństwie do Tirreno gdzie już czasówka drużynowa we włoskiej Versilii po najładniejszym „lungomare” na świecie dała dosyć zaskakujące wyniki.   Jutro dwie mety pod górę. Obie góry znam dosyć dobrze. Dwa szesnasto-kilometrowe podjazdy prawie identyczne o średnim nachyleniu 7%. Tym…

Continue Reading

Nie pomyliłem się…

Nie ukrywam, że bardziej przeżywam wyścigi, a tym bardziej zwycięstwa kolegów z którymi trenuje niż swoje niegdysiejsze starty. Nie pomyliłem się w swoich ocenach widząc Michała jako głównego faworyta Strade Bianche. Wyścig prawie perfekcyjny. Piszę prawie bo oglądając jazdę Kwiato wciąż miałem z tyłu głowy by tylko mu nie zabrakło w końcówce patrząc jak aktywnie…

Continue Reading

Miniony tydzień

Miniony tydzień przyniósł nam pierwsze pół klasyki belgijskie. Mimo, że do najważniejszych musimy jeszcze trochę poczekać to oczekiwani faworyci byli już z przodu. Omloop premiuje Mistrza Olimpijskiego który pokonuje na finiszu dużo więcej pracującego na koniec wyścigu Mistrza Świata. Kuurne to arcyciekawa końcówka i tak myślę o ile często słychać, że Sagan nie ma drużyny…

Continue Reading

Kilka znaczących wyścigów już za nami

Praktycznie minął miesiąc sezonu i kilka znaczących wyścigów już za nami. O ile Australię czy Argentynę „przespałem” to kolejne wyścigi śledziłem już dużo uważniej. Nie ukrywam, że to co mnie najbardziej interesuje to mety pod górę. Na Valencianie nikogo Nairo nie zaskoczył, całkiem swobodnie wygrał ciężką górską metę. Na Ruta del Sol stara gwardia Contador…

Continue Reading

1 2 3 4