Minione trzy tygodnie spędziłem spokojnie w domu. Dobrze spędzony czas na odpoczynku i treningu w ładnej słonecznej pogodzie. Po Camaiore odczuwałem już dużo mniejsze zmęczenie po TdF i wróciłem do jazdy po dużych górach, trenując czasem jak przed Giro z Rebellinem. Apropo cieszę się, że znów wygrał bo ciężko chyba…
Emocji było dużo
Na pewno się powtórzę jak napiszę, że Sagan naprawdę mi imponuje. Talent talentem, ale sam sposób jazdy, rozgrywanie końcówek, umiejętność ścigania się i charakter też ma nieprzeciętny. Zresztą po zwycięstwie w Cieszynie nie miałem wątpliwości, że to on wygra tegoroczny TdP. Poza tym taki jest nasz narodowy Tour, wyścig idealny…
Nigdy nie jest za późno na naukę
Kolejny TdF przyniósł mi znów wiele doświadczeń i już mam w głowie kolejne drobiazgi nad którymi będę musiał popracować przed przyszłym sezonem. Nigdy nie jest za późno na naukę. W tym momencie jestem w drodze do Mediolanu skąd jutro rano lecimy na Classica San Sebastian. Później prawdopodobnie Camaiore i pod…
Galeria kibica
Zapraszmy do nadsyłania swoich zdjęć w koszulkach i stroju kolarskim Sylwka SzmydLine, na adres sylwesterszmyd@gmail.com
Byłem naprawdę dumny
Zapomniałem wczoraj napisać, że właśnie Cadelowi życzę zwycięstwa. Mój kolega z pokoju obstawiał na 100% Andyego ale Ivan zawsze był po stronie braci a ja Evansa. Najrówniejszy, może bez błysku i numerów w stylu Schlecka ale na pewno najbardziej zasłużyl na to zwyciestwo. Ja ze swojego TdF jestem zadowolony, pod…
Eurosport team
Dziś nie wygralem… nawet nie nawiązałem walki, bywa.
Swoją drogą cały rok czekałem na 22 lipca… Tak ułożył się etap, marzenia wkładam między bajki. Poza tym dla takich etapów jak dwa ostatnie warto pracować całe miesiące. Przede wszystkim prawdziwa walka i wczoraj i dziś, prawie od poczczątku, bez przeliczania. Wczoraj fenomenalny Andy i Cadel a dziś Contador pokazał,…
Meta nr.18
foto: corvospro
Gratulacje dla Patera
Przede wszystkim gratulacje dla Patera który prawie do końca etapu walczył o zwycięstwo. Jego zadaniem było pójść w odjazd i to mu się udało… a przez 60km od startu wielu próbowało ataków. Dwóch asów z Norwegii ma już w kieszeni pięć wygranych etapów na tegorocznym TdF… no proszę. My znów…
Ale etap…
Denerwuje mnie w tegorocznym TdF, że taki etap, właściwie mało znaczący namieszał więcej niż całe Pireneje. Inaczej, mam na myśli to, że było mało terenu by ktoś kto ma naprawdę super nogę mógł to pokazać, brakują dwie mety pod górę i prawdziwą rewolucję zrobił krótki lekki podjazd i zjazd w…