Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

5

Akademia rowerowa 3 – czyli jak poruszać się na rowerze wśród gęstwiny samochodów


Rocznie przejeżdżam na rowerze ponad 35 tysięcy kilometrów – mówi nasz ekspert z grupy Liquidgas.
– Poza wyścigami, kiedy walczymy na zamkniętych dla ruchu drogach, pozostałe kilometry nabijam na wśród innych uczestników ruchu drogowego. Moje podstawowe zasady to przestrzeganie przepisów jakie obowiązują w danym kraju i stosowanie zdrowego rozsądku. Zwłaszcza tego drugiego trzeba mieć bardzo dużo.

Przygotowanie treningu lub wycieczki rowerowej powinno odbywać się przede wszystkim z uwzględnieniem naszych możliwości oraz jakości dróg, jakimi chcemy podróżować. O ile dla osób na rowerach górskich to czy jedziemy asfaltem, czy szosą gruntową nie ma większego znaczenia, o tyle dla posiadaczy “szosówek” jak najbardziej tak. W miarę możliwości wybierajmy drogi boczne, mniej uczęszczane. Mniejszy ruch samochodów to większe bezpieczeństwo, choć z drugiej strony na takich szlakach liczyć się trzeba z gorszym stanem technicznym nawierzchni.

Wybierając się w dłuższą trasę warto pomyśleć o towarzystwie. W grupie zawsze raźniej, a w razie czego zawsze będzie ktoś, kto będzie mógł nam pomóc. Poza tym jazda w grupie daje pozytywnego kopa: słabsi zawsze będą chcieli podgonić mocniejszych i dzięki temu wzrośnie tempo. W jeździe grupowej pamiętać należy jednak o tym, że tempo i dystans staramy się dostosować do najsłabszych osób. Planując drogę dobrze byłoby trudniejsze etapy (ostre podjazdy, ciężki teren w przypadku MTB) przedzielić odcinkami, podczas których będzie można odpocząć.

Wyruszając na szosę należy zawsze ubierać jaskrawą, dobrze widoczną odzież. Kiedy jesteśmy dobrze widoczni, jesteśmy też bezpieczni. To działa o każdej porze dnia, zwłaszcza pod wieczór, kiedy nadchodzi szarówka. Choć przepisy tego nie wymagają, dobrze jest mieć na sobie odblaskowe kamizelki w kolorze żółtym lub pomarańczowym.
Jadąc grupą pamiętajmy o przepisach dotyczących kolumny rowerów. Nie może być ona większa niż 15 rowerów. Odległość między kolumnami musi być większą niż 200 metrów, zaś odelglość pomiędzy rowerami dostosowana do prędkości jazdy i sytuacji na drodze. Przy większych prędkościach odstęp między kolarzami powinien wynosić około 3 metrów.
W ostatnim czasie kodeks drogowy dość znacznie został znowelizowany w zakresie dotyczącym rowerzystów. Generalnie rowerzyści dostali więcej praw, ale jak to w życiu bywa z ich egzekwowaniem na drodze różnie bywa. Statystyki w tej kwestii są przerażające: w Polsce ginie 16 rowerzystów na 1 milion mieszkańców, co oznacza prawie czterokrotnie więcej ofiar niż w Europie Zachodniej.

Jedną z ważniejszych nowelizacji jest ta, która daje rowerzystom pierwszeństwo przed samochodami, które przecinają ścieżki rowerowe skręcając w prawo lub w lewo. W praktyce oznacza to, że dojeżdżając do skrzyżowania rowerzysta znajdujący się na wydzielonej ścieżce nie musi zatrzymywać się i przepuszczać skręcających pojazdów. Kiedy jednak nie ma ścieżki, rowerzysta poruszjący się chodnikiem może przekroczyć jezdnie przejściem dla pieszych jedynie prowadząc rower. Zgodnie z nowymi zapisami piesi poruszający się ścieżką rowerową muszą ustąpić pierwszeństwa rowerzystom.

– W stosowaniu tego przepisu zalecam daleko idącą zasadę ograniczonego zaufania – dodaje Sylwester Szmyd.
– Znajmość przepisów, a zwłaszcza nowelizacji i zmian, jest bardzo słaba i potrzeba będzie wiele czasu zanim kierowcy, piesi i rowerzyści na skrzyżowaniach oraz na ścieżkach poruszać się będą bezkolizyjnie.
Ciekawym zapisem w znowelizowanym kodeksie jest ten, który daje prawo jazdy obok siebie czy to kolarzom trenującym w peletonie, czy też rodzicom asekurującym swoje dzieci. Pamiętać należy jednak, żeby taka jazda nie utrudniała ruchu innym jego uczestnikom.
Jeżeli wzdłuż drogi poprowadzona jest ścieżka rowerowa, rowerzysta musi z niej korzystać. Gdy prowadzi ona w innymi kierunku może wjechać na jezdnię. W szczególnych przypadkach, na przykład w czasie złych warunków atmosferycznych lub gdy chodnik ma co najmniej 2 metry szerokości rowerzysta może skorzystać z chodnika. To samo dotyczy sytuacji, gdy rowerzysta jedzie z dzieckiem do 10 lat.

Przepisy, nawet te najlepsze, nie uchronią nas przed wypadkami gdy na szosie będziemy toczyć walkę między kierowcami i rowerzystami. Przede wszystkim zalecam daleko idący rozsądek – konkluduje Sylwester Szmyd.

Sylwester Szmyd • 6 listopada 2011


Previous Post

Next Post

Comments

  1. Andrzej 9 listopada 2011 - 18:39

    Czemu po raz trzeci „Liquidgas” ?

  2. tinyurl.com 23 listopada 2019 - 19:54

    Do you mind if I quote a few of your articles as long as I provide credit and sources back to your weblog?
    My blog is in the exact same area of interest as yours and my visitors would really benefit from
    some of the information you present here. Please let me know if this
    alright with you. Appreciate it!

  3. tinyurl.com 24 listopada 2019 - 10:29

    Asking questions are truly good thing if you are
    not understanding anything completely, except this post presents good understanding even.

  4. this coconut oil 25 listopada 2019 - 14:01

    Hi there, I enjoy reading through your article post.
    I wanted to write a little comment to support you.

  5. plenty of fish dating site 26 listopada 2019 - 20:47

    Hi there very nice web site!! Guy .. Beautiful ..
    Amazing .. I’ll bookmark your blog and take the feeds additionally?
    I’m satisfied to seek out numerous useful information here within the publish, we’d like develop extra strategies in this regard, thank
    you for sharing. . . . . .

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *