Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

12

Jutro nie wychodzę z łóżka

A Question of Time… właśnie, mam nadzieję, że za kilka dni będę znów z przodu. Od Orvieto męczył mnie kaszel, dziś w nocy mnie ścięło. Rano gorączka, silny kaszel i ból głowy. Wziąłem antybiotyk i na razie najważniejsze to wyzdrowieć, jutro nie wychodzę z łóżka.

Wczoraj może nie byłem daleki od prawdy z tym kto i jak się ukrywa. Alberto to fenomen. Dobrze, że Enzo nic nie stracił do pozostałych. Od rana był nerwowy, teraz już widzę, że wyluzował. Miał to być jak napisała La Gazzetta Nibali Day, 200 tyś osób na wulkanie dla niego.

Póki co ledwo oddycham, pęka mi głowa i marzę o łóżku hotelowym gdzie i tak przed północą nie dotrzemy.

foto: Roberto Bettini

 

Sylwester Szmyd • 15 maja 2011


Previous Post

Next Post

Comments

  1. Jacek 15 maja 2011 - 19:49

    Szybkiego powrotu do zdrowia życze.

  2. mirek 15 maja 2011 - 19:57

    duzo zdrowia zycze i odpoczynku.
    Moze lepiej, że teraz kiedy dzien przerwy, a nie za kilka dni.
    Contador i tak na razie poza zasięgiem. Na marginesie Przemek Niemiec
    dzis lepiej niż Scarponi po gore.

  3. misiek 15 maja 2011 - 20:08

    Dużo zdrowia. Chyle czoła, że Pan dzisiaj dojechał!!

    Na szczęście dzisiaj pałeczkę przejął w zastępstwie Przemek Niemiec. Brawa dla niego!

  4. Seaman 15 maja 2011 - 20:11

    Panie Sylwku,
    zastanawiałem się, co się stało pod Etnę? Pisał Pan przecież, cytuję „Mały test czeka mnie na 7 etapie a później już Etna gdzie trzeba być z przodu.” Przykro było patrzeć na osamotnionego Nibalego. Wielkie uznanie dla Przemka Niemca, a Panu szybkiego powrotu do zdrowia i formy.

  5. miko 15 maja 2011 - 20:17

    Dużo zdrowia!

  6. Piotrek 15 maja 2011 - 20:42

    Szybkiego powrotu do zdrowia!

  7. Jerzy 15 maja 2011 - 20:51

    Dobrze, że jutro dzień przerwy.
    No i oczywiście szybkiego powrotu do zdrowia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Jak by pan już dalej nie jechał to nie będzie już to Giro.
    Jak Giro to zawsze z panem.

  8. Miki 15 maja 2011 - 21:34

    Ta choroba przez piątek trzynastego 🙂
    Życzę powrotu do zdrowia

  9. Kolarz 15 maja 2011 - 23:55

    W nie za dobrym momencie ta choroba. Ale musi byc dobrze. Trzymamy kciuki. Ja leze juz polamany ponad miesiac po wypadku na treningu:( przynajmniej moge ogladac Wasze zmagania na giro pierwszy raz w calosci. Pozdrawiam

  10. Pietro 16 maja 2011 - 07:23

    Powrotu do zdrowia życzę! … i proszę wracać na czoło bo pistolecik harcuje 🙂

  11. jacko 16 maja 2011 - 12:34

    Nie wiem jak inni, ale ja zauważyłem w momencie jak odjeżdżał Contador, Nibali krzyczał na P. Niemca, żeby ten ciągnął wszystkich włochów – przykre to dla mnie było. A Scarponiemu odcięło kompletnie prąd.Przykre to, mieć nogę i nie móc tego pokazać.

  12. Anka 16 maja 2011 - 16:50

    3mam kciuki za Pana szybki powrót do zdrowia 🙂 powodzenia!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *