Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

6

Austria!

Etapy górskie za nami, lidera mamy my, ale teraz dopiero zaczynają się schody. Dwa ostatnie etapy nie będą należały do najłatwiejszych w bronieniu koszuli.

Wczoraj i dziś jechałem jak za dawnych lat, kilkadziesiąt minut na przodzie, wysokie tempo, grillowanie zawodników czyli przygotowanie terenu pod atak Janka. Dziś tak mi się dobrze pod górę noga kręciła, że już dawno takiego uczucia nie pamiętam.

Celem dnia wczorajszego był etap i koszul, na dziś brak strat w stosunku do ludzi z generalki. Zadanie wysiłkiem całej drużyny wykonane!

foto: cccsport.eu Mario Stiehl

Sylwester Szmyd • 7 lipca 2016


Previous Post

Next Post

Comments

  1. IgorM 7 lipca 2016 - 19:34

    Sylwas, swietna jazda!! W swoim zywiole niezawodny, dokladnie jak przed laty. Dowiezcie zolty koszul, a bedzie to fantastyczny sukces calej druzyny! Zacisniete zeby i walka do konca, pozdrowienia!!!!

  2. Tomek 7 lipca 2016 - 21:40

    No i wrócił stary, dobry Sylwas!!! Żadnych pożegnań!!! Ogień i do przodu!!! Póki co na TdP:-)

  3. Marek 8 lipca 2016 - 12:32

    Brawo! Brawo! Brawo!!!

  4. Slawek Doroczynski 8 lipca 2016 - 15:15

    Brawo!

  5. lysysloik 9 lipca 2016 - 15:27

    gratki za wygranie austrii. pewnie sie pan na tdp nie zalapie to profil trasy jest jaki jest, ale tym wyscigiem pokazal pan ze na dlugich podjazdach jest pan wciaz nie do zdarcia 🙂

  6. michal 9 lipca 2016 - 17:34

    Ale fooota! JAka fota taki wyścig! Przepięknie!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *