Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

6

…tym razem była porażka.

Przed TdSwiss nie podejrzewałem, że będzie tak źle. Nie tylko w sporcie, owocem pracy może być sukces lub porażka, tym razem była porażka i to całkowicie dla mnie nielogiczna, niewytłumaczalna i przeze mnie nie zawiniona.

Nie był to na pewno efekt przygotowań. Od początku roku 500h treningowych, 220 km przewyższenia, odczucia super a na samym wyścigu poziom daleko odbiegający od odczuć na treningach. Nie był pomocny brak startów czy deszczowa pogoda, ale też nie są żadnym wytłumaczeniem.

W niedzielę wyścig o tytuł Mistrzostwo Polski, najbardziej stresujący bieg w sezonie, którego przegrać nie możemy. Później wyścig dookoła Austrii gdzie już bym chciał odnaleźć wypracowaną formę.

foto: cccsport.pl

Sylwester Szmyd • 21 czerwca 2016


Previous Post

Next Post

Comments

  1. lysysloik 21 czerwca 2016 - 21:03

    yrzymamy kciuki. w austrii i na tdp powinno byc dobrze, bo kilometry wyscigowe sa w nogach a i waty jak pan pisal tez sa.

  2. Tomek 22 czerwca 2016 - 05:49

    Trzymam kciuki za powrót do formy! W końcu musi puścić! Wierzę, że jeszcze wróci stary, dobry Sylwas 🙂

  3. kivi 22 czerwca 2016 - 11:00

    Może dlatego że CCC nie pozdrawia amatorów na treningach?

  4. mirek 22 czerwca 2016 - 12:04

    czy są szanse na tour de pologne ?

  5. Pawel 22 czerwca 2016 - 17:47

    Powodzenia, wspieramy!

  6. Piotr 26 czerwca 2016 - 15:54

    Powodzenia w Austrii !!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *