Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

1

Jutro nowy dzień…

Może i nie czuję się źle jak pisałem, ale nie jestem w stanie przetrzymać takiego tempa jakie dziś było. Nie mówię do końca o samym podjeździe ile o odcinkach pomiędzy; góra-dół, false flat.
Ponieważ odczucia są całkiem dobre, wierzę, że po prostu brakuje mi konkretnego „obścigania”.

Jutro nowy dzień, nowy etap i myślę, że może być mi łatwiej. Nawet jeśli etap będzie cięższy od dzisiejszego.

Sylwester Szmyd • 23 marca 2016


Previous Post

Next Post

Comments

  1. lysysloik 25 marca 2016 - 21:10

    pan na tle kolegow z druzyny wypada przyzwoicie, widac proges z etapu na etap aczkolwiek chyba cale ccc jeszcze nie jest na tym poziomie w budowaniu formy jak bylo rok temu. nastepna etapowka- turcja czy chorwacja?

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *