Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

2

Królewski etap

Dziś prawdziwy królewski etap. Same góry i 4200m przewyższenia.

Na pierwszym podjeździe przeskoczyłem do odjazdu ale niestety na zjeździe nas skasowali.

Pod ostatni podjazd wymęczył mnie Kiryjenka swoim konkretnym rytmem na pierwszych pięciu kilometrach podjazdu.

Tak czy inaczej jestem zadowolony i z tego jak dziś wjechałem na koniec tak ciężkiego etapu jak i… z tego jak zjechałem na mokrej nawierzchni ostatni zjazd. Znak, że wykonałem dobrą pracę. Spokojniej niż rok temu ale mam nadzieję, że i przez to forma będzie spokojnie szła w górę z wyścigu na wyścig.

foto: cccsport.eu

Sylwester Szmyd • 21 lutego 2016


Previous Post

Next Post

Comments

  1. lysysloik 21 lutego 2016 - 20:07

    dopiero atak moreno odcial pana od pierwszej grupki, dobrze bylo 🙂

  2. jarecki 26 lutego 2016 - 21:13

    Dwa,trzy wyscigi i bylaby dziesiatka na podjezdzie.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *