Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

3

Dziś Solden…

Wczorajszy etap od startu był dla mnie najcięższym od początku wyścigu, ale w końcówce noga kręciła się już dużo lepiej.

A dziś Solden. Właściwie bez taktyki. Podjazd tak ciężki, że każdy będzie jechał swoje. Nie można tu obmyślać, że skoczy się tu czy tam. Oglądałem cały podjazd z 2005r i właściwie wyglądało to na 50minutowe przepychanie. Selekcja od tylu. Nie łudzę się, że nagle noga zacznie się jakoś mocno kręcić, ale chce się zagiąć do samej mety.

Sylwester Szmyd • 17 czerwca 2015


Previous Post

Next Post

Comments

  1. Paweł 17 czerwca 2015 - 20:53

    No i nie było tak źle! Co pan myśli o formie Kwiatkowskiego i Majki? Jak się czuje reszta ccc?

  2. lysysloik 18 czerwca 2015 - 15:15

    widac bylo ze pan ciagnie ile moze, przechodzac z jednego grupki do kolejnej. ogolnie dziwny etap, z rewelacyjnym hirtem. zdaje sie ze w zespole rosnie panu lider na etapowki 🙂

  3. michał 19 czerwca 2015 - 21:41

    Tak walka była widoczna…dla nas wprawnych kibiców Pana! Ciekawa uwaga na temat czasu (minionego!(?) doperów!

    Etap wspaniały!
    Gratulacje!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *