Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

3

W sumie to nie wiem co napisać

Pod górę wydaje mi się, że jakoś jadę, ale dziś znów tempo Astany przez 150km do podjazdu było takie, że kosztowało mnie to więcej niż wszystkie góry razem wzięte, na płaskim, pod górę, z góry, wszędzie idą jak nawiedzeni. Po prostu nie wytrzymuje takiego tempa, jazdy bez oddechu.

Jutro będzie kolej Saxo jak się domyślam, w końcu Alberto jeszcze nie wygrał etapu. Iść w odjazd będzie graniczyć z cudem chociaż jak i dziś próbować będziemy.

Sylwester Szmyd • 29 maja 2015


Previous Post

Next Post

Comments

  1. lysysloik 29 maja 2015 - 20:16

    jutro zpol peletonu bedzie probowalo sie urwac, ale probowac trzeba, gora jest jak sie patrzy, moze albertowi juz nie bedzie sie chcialo? patrzac na to jak dzis jechal, chyba uznal ze tytul mu wystarczy. niech pan przycisnie od pierwszych metrow, a przyspia 🙂

  2. Luke 29 maja 2015 - 20:36

    Trzymam kciuki !!!

  3. lysysloik 30 maja 2015 - 17:53

    no i po giro, czas na odpoczynek. zzdaje sie alberto bedzie mial problem ze zrealizowaniem dubletu jesli sky i astana znow beda jezdzic jak wariaci.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *