Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

1

Wczoraj etap teoretycznie łatwy i spokojny…

… chociaż wiatr utrudniał tą spokojną jazdę w grupie. Do tego mi jakoś ciężko się kręciło.

Dziś, jak było do przewidzenia, dużo skoków i ataków od startu przez wiele kilometrów by odjazd jakiś pojechał a potem… miało być spokojnie. Kraksa na ok 8km przed ciężkim podjazdem w której zostało dużo ludzi, między innymi Landa (ja też) „zmotywowała” Contadora do kolejnego pokazu mocy.

Nie wiem jak może być jutro, chciałbym spróbować powalczyć ale widzę, że jest to bardzo ciężki temat.

Sylwester Szmyd • 28 maja 2015


Previous Post

Next Post

Comments

  1. michał 29 maja 2015 - 10:18

    Widać, że jest to generalnie ciężki temat.
    Większość, która jest w stanie harcować na przodzie na tych królewskich etapach to kolarze w życiówce. Reszta niestety ma ciężko zawalczyć.

    Ale trzeba wierzyć!
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *