Ręka nie boli, noga nie boli…

Biny48aIQAAsGG8.jpg largeDwa etapy ścigania, wczoraj w końcówce a dziś właściwie cały dzień ostra jazda. Dla mnie trochę krócej, bo zostałem z góry jak pękło przed ostatnim podjazdem, co nie zmienia faktu, że w nogi weszło.

Jutro zapewne szybki start i znów walka wśród najlepszych przed metą. Zresztą konfiguracja trasy wpływa na to, że pewnie już do niedzieli spokoju nie będzie. Nie mogąc walczyć, cieszę się z tego bo to dla mnie dobra praca. Ręka nie boli, noga nie boli, jest już ok.

fot:movistar

2 Responses to Ręka nie boli, noga nie boli…

  1. i git:) trasa nie pod pana charakterysytyke, wic nalezy sie cieszyc ze sie pan rozrusza. mam nadzieje ze sie pan zalapie na catalunye, trasa dla pana wymarzona (choc pewnine przyjdzie tyrac na nairo albo alejandro)

  2. po wynikach patrzac byl pan dzisiaj w ucieczce. czyli zdrowie i noga jest. milo :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


trzy + dwa =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>