Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

Comments

  1. lysysloik 12 września 2013 - 20:59

    tak trzymac 🙂
    tak z boku wydaje sie ze alejandro radzi sobie lepiej w terenie ktory takze panu najbardziej odpowiada, a stracil troche smykalke do ostrych podjazdow i zrywow. oj napracuje sie pan pod angliru. 🙂

  2. gump 13 września 2013 - 05:50

    Pięknie, Sylwas ciągnie na kole Huzar, mam nadzieję ,że na Mistrzostwach
    Świata będzie super.
    Wracając do wyścigu, Horner atakuje Nibali puszcza koło będzie się działo
    na Angrilu.

  3. Pawel 13 września 2013 - 08:44

    Juz niedlugo… 🙂
    Wiadomo juz +- co z mistrzostwami? Mam nadzieje ze Pan pojedzie.
    Jak sie jezdzi z SRM? Moze Pan zdradzic jakich urzadzen uzywa Pan na codzien – jaki licznik, moc? Czy wybor firmy jest narzucony przez druzyne?

  4. splank 14 września 2013 - 07:13

    a Pan tak zawsze na podjazdach kierownicy nie trzyma? 🙂

  5. lysysloik 14 września 2013 - 16:11

    co za etap….
    volta oficjalnie zostaje moim ulubionym wyscigiem. 3 razy z rzedu byla zdecydowanie najbardziej pasjonujaca z wielkich tourow.
    ps. czas podjazdu hornera po mokrej nawierzchni byl lepszy od czasu contadora z 2008 a jechal on po suchym. hmmmm….

  6. www.numizmatyczny.pl 14 września 2013 - 20:38

    I wszystko jasne. Pudło zaliczone. Gratulujemy postawy.

  7. batt18les 15 września 2013 - 20:54

    wg mnie taka tendencja jest nawet dluzsza niz 3 rok z rzedu. dla mnie to od wielu wielu lat najlepszy z wielkich tourow (nie liczac najlepszego wyscigu jaki w zyciu ogladalem czyli giro z 2010 roku). tour de france nawet nie walczy w ostatnich lsatach. jedynie giro jak np w 2010 jest takze kapitalnym wyscigiem. dla mnie vuelta idzie w bardzo dobra strone jesli chodzi o ustalanie etapow. skraca sie je i nie wrzuca kosmicznych podjazdow w pierwszych czesciach etapow, ktore i tak na koncowe wyniki etapu wplywu najczesciej nie maja (patrz tdf). tak samo z plaskimi etapami. tutaj nawet „plaskie” etapy niby dla sprinterow maja zawsze jakich haczyk albo chociaz po drodze idzie sie zmeczyc. wole zdecydowanie cos takliego niz 230 km po rownym jak stol terenie jak to robie we francji.

    co do Hornera i Angliru… bardzo bym sobie i wszystkim zyczyl zeby Amerykanin byl czysty. jesli zrobil to fair, to chwala mu za to. i nie zauwazylem zeby jechal po mokrym. chyba ze na samej koncowce gdzie 20% nie ma

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *