Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

7

Trzy dni „dla sprinterów” za nami

1239663_649312158420103_274852684_nEtapy szybkie w końcówkach, dziś przez pokręconą rundę było i szybko i ciężko… co zresztą ułatwiło ataki na koniec.

Wczoraj najspokojniejszy etap jak dotychczas i tylko ludzie którzy ciągnęli peleton myśląc, że kontrolują Martina nie zrozumieli, że to on ich testował. Ciekawa pokazówka,prawda?

My czujnie i uważnie, cały dzień z Valverde jak najbliżej czuba.
Od jutra już góry tak wiec mam nadzieję, że w grupie będzie luźniej. Chociaż jak to zwykle bywa pewnie jeszcze jutro by wziąć podjazd na metę z przodu cała grupa będzie się czuła góralami. Byle do poniedziałku!

foto: movistarteam.com

Sylwester Szmyd • 30 sierpnia 2013


Previous Post

Next Post

Comments

  1. jarecki 30 sierpnia 2013 - 21:45

    Panie Sylwku, jest o.k. Po niedzieli gorali bedzie coraz mniej, zdrowka zycze.

  2. Seaman 31 sierpnia 2013 - 05:50

    Pięknie, byle nie skończyło się tylko na zapowiedziach i dojazdach w grupetto. Życzę dobrej nogi w górach.

  3. Marras 31 sierpnia 2013 - 10:12

    Nareszcie góry… Trzymam kciuki…

  4. miszza 31 sierpnia 2013 - 11:35

    sylwek dzisiaj ogien!powodzenia

  5. lysysloik 31 sierpnia 2013 - 21:56

    cus alejandro znowu przespal atak. w sumie wazne ze nic nie traci do glownych faworytow, a na czasowce na pewno im dolozy (no moze oprocz nibalego)

  6. lysysloik 1 września 2013 - 20:00

    wyglada na to ze potrzebuje pan duzo startow zeby byc w optymalnej formie, tak jak rok temu gdzie zaczal pan na wiosne i jezdzil przez (prawie) okragly rok na rownym, bardzo wysokim poziomie.
    bedzie dobrze, a jak sie uda (i jak szefowie pozwola) to moze ucieczka i wygrany etap dla pana 🙂

  7. Bartosz 1 września 2013 - 20:23

    Dziwny ten etap 9. Niby jedna niezbyt trudna góra, a taka rozpiętość czasowa na mecie. Najważniejsze, że „Balaverde” wciąż w ścisłej czołówce. Dobra robota.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *