Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

3

Dziś wieczorem jestem wykończony.

Region Marche nigdy nie powinien znaleźć się na trasie Giro, ciągłe góra/dół, sztywne „chopki”, bez metra płaskiego. 3400m przewyższenia na wydawać by się mogło pofałdowanym etapie zostało mi mocno w nogach.

Do tego od wczoraj walka z alergią. Ciężko oddycham, co na pewno spowodowało, że dziś ostatnie 30km miałem skurcze praktycznie wszędzie.

Goły otarł się o podwójny sukces bo i do zwycięstwa etapowego i maglia rosa zabrakło naprawdę niewiele. Widać, że ma „nogę” zapewne nieraz jeszcze będzie tu walczyć o zwycięstwo etapowe.

Sylwester Szmyd • 11 maja 2012


Previous Post

Next Post

Comments

  1. Lasonya 7 lutego 2020 - 01:48

    What’s up to all, the contents present at this web site are actually
    remarkable for people knowledge, well, keep up the nice work fellows.

  2. kancmarket.com 12 lutego 2020 - 07:07

    Wow, that’s what I was searching for, what a stuff!
    existing here at this webpage, thanks admin of this web site.

  3. ig 14 lutego 2020 - 06:54

    Very good article. I definitely love this site.
    Thanks!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *