Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

7

Pierwsze podium na wyścigu etapowym!

Jestem bardzo zadowolony. Wiem, że byłem mocny i cieszę się, że znów mi się udało to wykorzystać. Na ostatnim etapie „czując” wcześniejszy dzień zdecydowałem się na taktykę jaką oglądaliśmy. Wychodząc z założenia, że Roman albo Damiano może będą mieli „gorsze nogi” ode mnie a jeśli nie oni to najwyżej ja „wystrzelę”, próbować trzeba. Na atak w końcówce nie było mnie już stać… wyperswadował mi to swoim rytmem Pozzovivo.

Dziękuję za kibicowanie i pozytywne komentarze wszystkim kibicom.

Wracając do Punta Veleno. Nie wiem czy to najcięższy podjazd, Zoncolan, Mortirolo czy Angliru jechałem zawsze w trzecim tygodniu Wielkiego Touru a wtedy „są inne nogi”, inna taktyka, inne podejście.

Z najcięższego odcinka 6,5 km przejechanego w 30 minut średnie watty 379, przy średniej prędkości trochę ponad 13 km/h i rytmie pedałowania 76… To co mnie uderzyło to VAM 1830 metrow, chociaż przy tym nachyleniu o wiele łatwiej o duża wartość. Pierwsze 3 km wjechałem ze średnią 400 wattów, a cały podjazd 9 km na poziomie 370 watt średnich.
Przy mojej wadze najcięższe 6 km odpowiada 6,12 W/kg i potwierdzają to testy wykonane na Teide.

Czas na świętowanie z Kasią Giro del Trentino przy butelce Nicolas Feuillatte 2002r Blanc de Noirs.

foto: Roberto Bettini

Sylwester Szmyd • 21 kwietnia 2012


Previous Post

Next Post

Comments

  1. wydrna 22 kwietnia 2012 - 10:37

    Gratulacje , trzymamy kciuki i kibicujemy całą rodziną . pozdrawiamy z Bieszczad!!!!!

  2. Szymon 22 kwietnia 2012 - 18:45

    Gratulacje!
    Imponujące dane – ponad 6 W/kg – robi wrażenie.
    No i trochę mnie ta prędkość „pocieszyła” – 13 km/h – to musiał być prawdziwy pion. 🙂
    pozdrawiam

  3. Zadania 23 kwietnia 2012 - 08:01

    Sylwek wielkie gratulacje!
    Wojownik o wielkim sercu z Ciebie! Dziękuję za wspaniałe emocje. Trzeba przyznać, że mocno rozbudziłeś nasze apetyty przed Romandią i Giro. Będziemy kibicować!

    Powodzenia,
    Adam

  4. Grzegorz 23 kwietnia 2012 - 08:23

    Wielkie gratulacje dla Pana za wspaniały sukces na Trentino. Dziękuję za emocje i niezapomniane chwile. Siedziałem przed telewizorem i prawie krzyczałem dopingując Pana szczególnie podczas wspinaczki pod Punta Veleno. Co za chwile! Jeszcze raz gratuluję i życzę Panu dalszych sukcesów i radości z jazdy.

  5. stasik 23 kwietnia 2012 - 14:08

    Pogratulował 🙂 Stać Pana na podium Giro, jeszcze nie w tym roku, ale 2013, 2014 to całkiem możliwe. Powodzenia!

  6. mirek 23 kwietnia 2012 - 18:20

    Jak tam samopoczucie przed Romandią?
    Trzymam kciuki.
    Równiez za Ivana, że sie przełamał.

  7. rex 26 kwietnia 2012 - 09:17

    dzieki sylwek jest dobrze dobry przykład dla paterskiego i bodnara pozdrawiam

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *