Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

2

Tour of Croatia zaczął się super

… wczoraj podwójne zwycięstwo a dziś ciężar etapu spoczywał na nas, to oczywiste. Jak można było podejrzewać doszło do finiszu ale niestety Grega miał defekt krótko przed metą.

Myślę, że przed jutrzejszym etapem, to że nie mamy lidera jest dla nas dobre. Do ostatniego podjazdu będzie 200km a ktoś będzie musiał ciągnąć i kontrolować wyścig.

Dla mnie jutro również mała próba przed Giro. Ponad 3500m przewyższenia i jak podaje organizator około sześć i pół godziny jazdy. Do tego ponad godzinny finałowy podjazd.

Jestem bardzo ciekawy jak noga? Jak mi się będzie kręcić? Czy na wyścigu potwierdzą się dobre odczucia z treningów?

Sylwester Szmyd • 23 kwietnia 2015


Previous Post

Next Post

Comments

  1. AP 23 kwietnia 2015 - 21:19

    SYLWAS ! SYLWAS ! SYLWAS !
    GATTO ! GATTO ! GATTO !
    CABRA ! CABRA ! CABRA !

  2. lysysloik 24 kwietnia 2015 - 14:18

    z transmisji nici, ale gratulacje dla pana i patera. wygrac taki etap jadac caly dzien w ucieczce? chapeau! pan zdaje sie przyjechal jako pierwszy z peletonu (albo drugi, ciezko stwierdzic bo transmisji nie bylo a twitter wyscigu byl bardzo oszczednie uzywany)

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *