Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

1

Dziś się zaskoczyłem

Wiedziałem, że noga jest dobra ale nie przypuszczałem, że na tak sztywnym podjeździe będę w stanie wjechać tak wysoko, oczywiście to lepiej.

Etap długi, zimny, deszczowy i błotnisty. W końcówce dużo mi pomogli koledzy z ekipy tak bym jak najbliżej zaczął ostatni podjazd. Potwierdza się tylko to co wiele razy mówiłem, że mamy tutaj w CCC zgraną ekipę.

Wczoraj pojechałem zgodnie z założeniem, odjazd i próba walki o etap/dobry wynik z odjazdu. Tyle, że Saxo nie pojechało jak sobie obmyśliłem i nie dali nam dużo miejsca kasując nas praktycznie przed ostatnim podjazdem.

Sylwester Szmyd • 21 lutego 2015


Previous Post

Next Post

Comments

  1. michał 22 lutego 2015 - 13:47

    Wcale nie „zaskoczyłem się”. Tylko zaskoczył Pan nas. A tak w ogóle to Pan po prostu zaskoczył i ot cała tajemnica. Pan się nie zaskoczył bo wiedział Pan, że potencjał wciąż jest. Tych, którzy wierzyli, to Pan wcale nie zaskoczył..też. Myślę, że zaskoczył Pan też swoich rywali, którzy będą musieli uwzględnić Pana w strategiach na wasze wspólne wyścigi! Z tych względów tytuł wydaje się być tyleż zaskakujący co nieuprawniony. Teraz już nas Pan nas nie zaskoczy. My swoje wiemy..!

    Powodzenia!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *