Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

Comments

  1. Sławek 9 sierpnia 2013 - 19:43

    Dla mnie rok kalendarzowy liczy się od Tour de Pologne do TdP. W tym roku wyścig niestety ominął powiat cieszyński (ani Równicy, ani zameczku, ani Cieszyna). Chciałem jechać do Katowic, ale też nie wyszło z czasem, trudno. Pozostał telewizor. A tam wiele do życzenia… Dużo na ten temat napisano, nie będę się powtarzał, powiem tylko, że koniecznie – KO-NIECZ-NIE! – trzeba od przyszłego roku zainwestować w trzeci, a nawet i w czwarty motocykl z kamerzystą, bo dwie kamery i helikopter to jest NIC jak na World Tour i wiele zwrotów akcji, szczególnie na górskich etapach. Zauważyłem też na zdjęciach, że Weening dostał na zakończeniu w Wieliczce pamiątkową tabliczkę za zajęcie III miejsca (!) z rąk prezesa Skandii – no sory, ale to nie miało się prawa wydarzyć.
    Co do kwestii czysto sportowych – dla mnie bohaterem tegorocznej edycji TdP jest bezwzględnie Christophe Riblon. Moim zdaniem zasłużył na zwycięstwo – za niesamowitą walkę, chęć wygrania, za moc, sympatię, no i ogólnie wydawał się i rzeczywiście był tu w naprawdę wielkiej formie.
    Więc Riblon. Ale też i Weening i Izaguirre – wszyscy pokazywali się w najważniejszych momentach, dojeżdżali w czołówce i walczyli, więc bardzo podoba mi się tegoroczne podium, z zastrzeżeniem że na 1. miejscu widziałbym właśnie Riblona (myślę, że zwycięstwo przegrał na… 1 etapie).
    Należy też odnotować wielki powrót Hushovda, nieprawdopodobne zwycięstwo Phinneya, wreszcie nokaut Wigginsa. Miło było słyszeć, jak Wiggo mówił, że przygotowywał się tygodniami specjalnie do tego wyścigu. Myślę, że tym zwycięstwem u nas zyskał sobie z powrotem wielu polskich kibiców.
    Czekam już zatem na przyszłoroczną edycję 🙂

  2. Muzyka 10 sierpnia 2013 - 08:50

    Głosuję na zdjęcie nr 18!!! Dobrze, że tylko od pasa w górę, bo dziewczyny mogłyby mieć kompleksy ze względu na zgrabność nóg 😉

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *