Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

4

Lubię ten wyścig

tdpZauważyłem, że TdP jest mi bliższy Wielkich Tourów niż inne „tygodniówki”.
Nie lubię po prostu jak się kończy. Lubię ten wyścig, nie dla trasy czy samej charakterystyki wyścigu ale dlatego, że jest dobrze zorganizowany świętem kolarskim w Polsce. Wyścigiem przyciągającym tysiące Polaków na drogi, jedyna okazja dla mnie by się ścigać w kraju.

I kibice, tym dziękuję za wsparcie, mimo mojego kiepskiego sezonu dopingujących mimo to na trasie, szczególnie w Bukowinie. Ludziom którzy codziennie na mnie czekali pod autobusem tak na starcie jak i mecie.

Od dziś już Burgos, cały dzień ciągnąłem i na 7km do mety złapałem gumę, ale odczucia już dużo lepsze.

Sylwester Szmyd • 7 sierpnia 2013


Previous Post

Next Post

Comments

  1. Gump 8 sierpnia 2013 - 07:33

    Prawdziwi kibice są zawsze z Tobą,
    nieważne czy Masz czy nie pod nogą,
    wierzę ,że jeszcze nadejdzie ten czas,
    i znów pod górę będzie gaz.

    Pozdrowienia z Bieszczadów przesyła Marcin.

  2. lysysloik 8 sierpnia 2013 - 17:42

    swietna wiadomosc ze forma powoli sie wykluwa. liczymy na pana na vuelcie.

  3. Bartosz 10 sierpnia 2013 - 08:42

    Zapraszamy za rok. A wyniki … – to przecież sport. Ciężko być w wyśmienitej formie przez cały czas. Wszyscy powinni to rozumieć, szczególnie Ci prawdziwi kibice.

  4. Mikołaj Bikehead MTB Team 14 sierpnia 2013 - 12:42

    Sylwas my dziękujemy, że znalazłeś czas żeby wyjść z busa w Katowicach i zamienić choć parę słów po etapie. Żal było widzieć Cię takiego skwaszonego, z miny można było wywnioskować że lepiej o pewne sprawy nie pytać. Trzymamy kciuki zawsze, za Ciebie i jak łoiłeś na Giro del Trentino i jak przyszło cierpieć na TdP.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *