Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

1

… w bagażniku rower

Parę dni temu odebrałem oficjalnie moje nowe Volvo V40 którym będę jeździć w tym roku. To dalszy ciąg mojej współpracy z volvo Auto Polska i Firmą Wadowscy. Samochód przekazał właściciel salonu Volvo w Krakowie Paweł Wadowski.

Całkiem nowy samochód, nowe wnętrze. Kompaktowy samochód o eleganckiej i dynamicznej linii mieszczący w bagażniku rower z walizką, co ważne! Pierwsze wrażenia z jazdy bardzo pozytywne, a miałem gdzie już to sprawdzić. Twarde zawieszenie, kompromis miedzy gokartem a limuzyną, świetnie spisywało się wiadomo na autostradzie, krętych górskich
przełęczach ale również na śnieżnych drogach w Dolomitach. Właśnie, autko zaliczyło już Passo Pordoi na którym będzie usytuowana meta drugiego etapu TdP.

Nie ukrywam, że jeżdżąc blisko 30 tyś. km rocznie samochodem cieszy mnie fakt, że Volvo V40 uzyskało najlepszy wynik w historii testów bezpieczeństwo EuroNCAP.

Sylwester Szmyd • 7 lutego 2013


Previous Post

Next Post

Comments

  1. Tomasz 9 lutego 2013 - 09:24

    Piękne Volvo, jak widzę samochodem pokonuje Pan w zasadzie podobny dystans roczny jak na rowerze 🙂 Spytam o coś, co pewnie zawodowca mało interesuje i nie lubi takich tematów – ale amatorzy lubią pogadanki o sprzęcie, więc i mnie ciekawi – jak wypada obecne Pinarello w porównaniu do Liquigasowego Cannondale’a? Czy czuć, że to „inny rower”, czy po prostu po ustawieniu swojej pozycji jeździ się tak samo, a jedyną różnicą są naklejki na ramie?
    Pozdrawiam i życzę udanego sezonu 2013!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *