Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

10

Koszul został w pro tourze

… to był cel drugoplanowy. Ten pierwszy to wygrać no ale dziś mało realny. Czuje, że jeszcze dwa dni temu byłem na wysokości ale tak czy inaczej na takim płaskim finiszu z grupy, nie dałbym rady walczyć o zwycięstwo. Tym samym przyznam, że Goły mnie zaskoczył tak pięknym finiszowaniem.

Dziękuję sporej grupie kibiców przybyłych na MP, niektórzy specjalnie dla mnie i jak zawsze stającej na wysokości zadania firmie Wadowscy za udostępnienie mi campera i samochodu Volvo na okres wyścigu.

Głupia sprawa, sądzę, że gdyby ktokolwiek z polskich zawodników walczył jak ja na wszystkich wiosennych wyścigach pierwszej ligi to miałby pewne miejsce na IO a ja nawet nie zostałem zgłoszony w szerokiej kadrze. Znów prywata? Niefajnie, nieuczciwie. Znaczy, że wyniki na szosie nic nie znaczą?

foto: Małgorzata Wolak, Pro-Cycling.org

Sylwester Szmyd • 24 czerwca 2012


Previous Post

Next Post

Comments

  1. Artur 25 czerwca 2012 - 12:41

    No cóż nie zawsze wszystko się udaje., mimo że:
    Kibicowałem Panu przy trasie, jak widać nie pomogło.
    Przypadkowo zostałem Pana sparingpartnerem na treningu pod Krakowem (swoją drogą pozdrowienia od przypadkowego towarzysza, w żółtej koszulce TdF).
    Mam wrażenie ze swojej strony zrobiłem co się dało 😀

    Żarty, żartami widać nie było pisane, trasa zresztą nie „pod” Pana.

    Pozdrawiam serdecznie

    PS. Jakby Pan potrzebował towarzysza do treningu pod Krakowem; się polecam!

  2. Tomek 25 czerwca 2012 - 13:20

    Faktycznie głupia sprawa z tym IO. Sylwek utrzyj wszystkim nosa i wygraj etap na Tourze! 🙂

  3. Mariusz 25 czerwca 2012 - 17:10

    Ja liczę, że Pan Sylwek pokaże się z super dobrej strony na TdF, szczególnie w górach – może w końcu jakiś etap? Czy jest szansa na przywitanie się, zdjęcie i autograf podczas sobotniego prologu w Liege?

  4. Sławek 25 czerwca 2012 - 19:17

    Ogólnie nie lubię używać wielkich słów, ale dla mnie to jest prawdziwy skandal. Brak Twojego nazwiska wśród potencjalnych kandydatów na Londyn – to świadczy tylko o zaściankowości krajowego związku, łącznie z całą „kadrą” trenerską niestety.
    Kładzie to ogromny cień na całe polskie kolarstwo.

  5. Jędrek 25 czerwca 2012 - 21:37

    Skandal to mało powiedziane… Rozumiem że beton jest w każdym związku ale żeby nie wiedzieć który polski kolarz ciągnął Valverde pod Mont Ventoux i atakował Contadora pod Alpe d’Huez to już lekka przesada ? Oczywiście sport to sport i nie jedzie się nigdzie za dawne zasługi ale w tym sezonie przecież wystarczy spojrzeć na Romandie, Trentino czy Giro, a zwłaszcza na Catalunye jesli ktoś ma wątpliwości co do płaskich finiszy…

  6. Jarek 25 czerwca 2012 - 23:12

    Panie Sylwku! Rozumiem Pana doskonale. Jak w zyciu, tak i w sporcie o wszystkim decydowac zaczynaja „twarde dyski”. I chocbys nie wiem jak sie staral, jak bys sie nie obrocil, dupa zawsze bedzie z tylu. Mnie rowniez zrobilo sie przykro z powodu „pominiecia” w klasyfikacji do IO. ‚Towarzysze” Panu od lat w wyscigach na szosie i olac ich, do zobaczenia na TdF! I tak wiadomo, kto nalezy do najlepszych

  7. Marta 26 czerwca 2012 - 08:32

    No cóż Panie Sylwku, taka jest niestety rzeczywistość. Zgadzam się z Panem w stu procentach. Ale życzę Panu z całego startu udanego występu na TdF. Żeby się przede wszystkim Panu dobrze jechało bez problemów ze zdrowiem czy rowerem. A być może my, kibice, będziemy mogli zobaczyć jakąś niespodziankę…:)
    Pozdrawiam.

  8. jacek 26 czerwca 2012 - 20:18

    Tak to jest z karłami – małe to to i wredne. Tylko powiedzcie mi czy w związkach muszą zarządzać takie menty i to dotyczy nie tylko kolarstwa. Pocieszające jest to, że za kilka lat nikt o nich nie będzie pamiętał, a o Sylwestrze będą wspominać nie tylko w Polsce. Amen.

  9. androit 26 czerwca 2012 - 21:59

    cóż zrobić. leśne dziadki. tak samo wśród kobiet, Gorycka, Kapusta…
    te całe kwalifikacje to kpina.

  10. Tomek 28 czerwca 2012 - 22:31

    Życzę zdrowia i sukcesów w TdF!!
    Będę trzymał kciuki przez cały czas 🙂
    Serdecznie pozdrawiam,
    Tomek

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *