Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

20

Giro i po Giro…

Patrząc obiektywnie myślę, że pojechaliśmy ładny wyścig. Można nas krytykować, że za dużo „ciągaliśmy”, że może sami się „wycięliśmy” ale Ivan od początku chciał jechać tak jakby miał koszul na plecach. Byli mocniejsi.

Giro całościowo w porównaniu do zeszłorocznego lżejsze, łatwiejsze. Zgadzam się całkowicie z jednym z komentarzy, że organizator jeśli chce aby było więcej walki na trasie i większą selekcje to nie może robić etapów z 4-6 podjazdami, ponad 200km i ponad 5tyś metrów przewyższenia. My w końcu też mamy odruchy samoobronne, jesteśmy ludźmi.

Zabrakło mi trochę w ostatni dzień i tylko nie wiem czy bardziej nóg czy głowy widząc, że Ivan i tak ma spore problemy już pod Mortirolo.

Jako Polacy byliśmy widoczni, aktywni, każdy w swoim terenie. To najlepsze Giro w wykonaniu Polaków w ostatnich latach. Body był cholernie mocny czego kibic nie mógł niestety łatwo wychwycić, bo pracował często jeszcze przed transmisją ale pokazał po raz kolejny, że jest w ścisłej czołówce światowej czasowców. Proszę sobie wyobrazić, że praktycznie jako jedyny z top10 z ostatniej czasówki brał wiatr w twarz przez 20 dni przez dziesiątki kilometrów. Reszta „leciała” w kołach…

Najważniejsze, nie jadę DL, za parę dni jadę na Stelvio i później na San Pellegrino aż do… Tour de France! Ciesze się, jest to wyścig który trzeba pojechać jak się ma możliwość, wszystko się może zdarzyć ale trzeba tam być!

foto: Kasia Szmyd

Sylwester Szmyd • 29 maja 2012


Previous Post

Next Post

Comments

  1. lysysloik 29 maja 2012 - 18:47

    to jednak tdf??
    cus sie pozmienialo.
    i fajnie 🙂

  2. michał 29 maja 2012 - 19:28

    Przepraszam na tyle na ile umiem czytać między wierszami… czy oznacza to, że na TdF taka jakby ćwierć niedopowiedziana wolna ręka dla Pana??:>:>

    Proszę zdementować jeśli się mylę!:)

    Pozdrawiam
    Miłego „odpoczynku” na San Pellegrino!

  3. rafalx 29 maja 2012 - 19:30

    Tour de France???? A to nas Pan przetrzymał 🙂 A już zacząłem myśleć, że lipiec będzie nudny.
    A teraz mi się przypomniało, że wcześniej Pan napisał, że Nibali będzie liderem a Ivan pomocnikiem.
    To już wiem kto będzie czarnym koniem całego Tour’u 🙂

  4. miecio 29 maja 2012 - 19:37

    A skąd ta zmiana planów?

    Szkoda bo nie pojawi się pan w Vuelcie.

  5. Sławek 29 maja 2012 - 19:48

    Giro w tym roku to był ciekawy wyścig, z niespodziankami, o czym świadczy chociażby podium.
    Bardzo cieszę się w takim razie na Tour de France, będą emocje! 🙂

  6. adamk/fifan 29 maja 2012 - 20:10

    Zgadzam się, ładnie pojechaliście, choć może bez spektakularnego zakończenia, ale z jaką jazdą Maćka w czasówce!
    Tym bardziej dziękujemy za emocje i za samo to, że mogliśmy mieć oczekiwania(i to spełnione), by widzieć naszych, ciągnących w czołówce.
    Gratulujemy dwudziestego WT i sprawnego realizowania zadań w kolarstwie na najwyższym poziomie.
    Teraz pozostaje życzyć udanej regeneracji, spokojnego, rodzinnego odpoczynku – i oczywiście udanych przygotowań do TdF.
    Dzięki jeszcze raz,
    pozdrawiam, pełen szacunek!

    //przy okazji: czy odwiedzisz 2.9. Borówno? 🙂

  7. Touchdown 29 maja 2012 - 21:05

    a ja dla odmiany się nie cieszę, bo we Vuelcie byłaby większa szansa na wolną rękę. jakby nie było życzę sukcesów na Tourze!

  8. Jurek 29 maja 2012 - 21:08

    Sylwek latka lecą przez tyle lat cieszyłeś nas swoją obecnością w najważniejszych wyścigach ale teraz mam małą prośbę – może czas pomyśleć o sobie i spróbować zostać gdzieś liderem i powalczyć o największe cele, żeby pamiętano o Tobie przez wiele lat po zakończeniu kariery – tego Ci życzę. W tym roku już pokazałeś, że na wiele Cię stać (nawet na finiszu) – pozdrowienia, trzymam kciuki.

  9. rafalx 29 maja 2012 - 21:11

    I jeszcze jedno.
    U nas w Chojnie będzie w niedzielę Pan Szurkowski. A ja sobie i żonie na tę okazję zakupiłem koszulki z serii SzmydLine. I z uczniami jedziemy na wyścig kolarski, a co tam.

  10. jaroslaw pniewski 29 maja 2012 - 21:29

    Panie Sylwku! No to pieknie! Juz nie moge sie doczekac TdF. Uwaga tylko na zdrowko, milego wypoczynku i do zobaczenia na trasie.

  11. bunia32 29 maja 2012 - 22:16

    Mam nadzieję że w tym roku jeszcze pan potwierdzi kto powinien być liderem w waszej grupie.:-)

  12. szymon 29 maja 2012 - 23:33

    Sylwek gratulacje dla Ciebie i ekipy mimo tej krytyki z roznych stron. Podobalo mi sie to ze braliscie wyscig w swoje rece dopoki byly nogi. Ivan nie skonczyl ostatecznie nawet na podium ale przeciez dal z siebie wszystko podobnie jak Ty. Widac ze te przygotowania okazaly sie niewystarczajace dla Ivana, ale jak czul ze moze byc dobrze to warto bylo sprobowac. Ty z kolei chyba przeciwnie. Forma byla od dawna ale chyba trwala juz za dlugo i wyszlo to w trzecim tygodniu. Fantastyczna wiadomosc ze jedziesz na TdF! W tym wypadku chyba nalezy Ci sie porzadna dawka odpoczynku a nie wysokich gor :). Nibali, Basso, Szmyd… Najgrubsze dziala Liq-Can. Mam nadzieje ze na czele peletonu bedzie zielono, zwlaszcza na koncach etapu. Trzymaj sie zdrowo!

    Mam jeszcze pytanie. Nie wiem na ile to potwierdzone i ile Ty o tym wiesz ale Nibali ma odejsc po sezonie z Liquigasu. Co o tym myslisz? Mialo to jakis wplyw do tej pory na atmosfere/kontakty w druzynie? Pozdrawiam

  13. mirek 30 maja 2012 - 06:32

    A więc dyrektorzy rzucają wszystko na jedną kartę- tdf.
    szkoda, że tak ad hoc.
    pewnie jak będzie forma to i vueltę też Pan pojedzie.
    Rozumiem, że ” ekpia” Enzo jedzie DF, a Pan z Ivanem (???) trenujecie ?

  14. Korepetycje 30 maja 2012 - 07:17

    Gdybym był sponsorem byłbym w pełni zadowolony. Żadna ekipa nie była tak widoczna jak Wasza!

    TdF super wiadomość! Już się smuciłem, że nie będzie za kogo trzymać kciuki, a do Vuelty daleko czekać. Czy Body też jest w składzie?

    Miłego odpoczynku! Pozdrowienia,
    Adam

  15. Michał 30 maja 2012 - 13:05

    Jest! Tdf! Mam nadzieję, że skoro pojedzie Nibali i Basso to nie będzie mial Pan tyle roboty i dostanie Pan wreszcie wolną rękę na jakimś górskim etapie na, którą Pan pracował przez tyle lat.

  16. Touchdown 30 maja 2012 - 19:32

    podpisuje się po tym co napisał Jurek. mam nadzieję, że TdF to ostatni Twój wielki tour we włoskich barwach. doceniając ogrom pracy (i szacunek jaki sobie tym zaskarbiłeś wśród ekspertów) jaki wkładasz w dobre rezultaty Basso i Nibali’ego, to jako kibic-Polak, mam nadzieję zobaczyć Cię jeszcze jako lidera, którejś z ekip na Giro, Tourze lub Vuelcie.

  17. LeszekSopot 31 maja 2012 - 06:37

    Witam
    Stelvio i San Pellegrino ? Mam nadzieję, że się spotkamy. Wyruszamy w ośmiu w sobotę z Gdańska na nasze własne „Giro di Montagne” W poniedziałek wjeżdżamy na Pellegrino od Moeny i dalej przez Fedaia do Canazei. Stelvio mamy w planie na 8 czerwca od północy. Będziemy dumnie prezentować się w strojach Tour de Pologne Vitesse (to tak dla łatwiejszego rozpoznania 🙂

  18. Piter 2 czerwca 2012 - 14:13

    Panie Sylwku, szacunek za całą pracę włożoną podczas tegorocznego Giro, naprawdę było Pana często widać na czubie i to na tych najtrudniejszych podjazdach.
    Mam nadzieję, że na TDF będzie noga (trzeba teraz odpocząć!) i nie przyczepi się żadna choroba ani kontuzja. Naprawdę ciężki sezon Pan robi w tym roku i trzymam kciuki za ciąg dalszy.
    Tak na marginesie — Czy mógłby Pan się ustosunkować do plotek o połączeniu Liquigasu i Saxo w przyszłym sezonie oraz Pana przejścia do BMC?

  19. Kamil 3 czerwca 2012 - 07:47

    Jak Pan się odniesie do plotek łączących Pana z BMC?

  20. Bury 3 czerwca 2012 - 09:22

    Witam!
    Gratulacje za zakończenie Giro!
    Troszkę szkoda, że nie pojedzie Pan na Vueltę… Mogłaby się nadarzyć okazja rewanżu Albertowi za Huez 😉

    Bardzo fajnie, że jedzie Pan TdF. Miałem w ogóle nie oglądać Francji, ale już zmieniłem zdanie.

    Pytanie, ile jest prawdy w tym, co piszą na łamach ES?
    Zrozumiem również, jeżeli nie uzyskam odpowiedzi.

    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *