Sylwester Szmyd

kolarz szosowy

Dwieście kilometrów w deszczu

Zacznę od tego, że można się przygotowywać i nastawiać a później pojechać dużo poniżej oczekiwań. Jedno co wiedziałem od początku, niezależnie od „nogi” to to, że jak będzie padać mógłbym właściwie nie startować. Moje limity w deszczu są zdecydowanie większe od woli walki. Dwieście kilometrów w deszczu i temperaturze trochę poniżej dziesięciu stopni. Dwukrotnie po…

Continue Reading

Giro Lombardia

… dla mnie dziesiąty raz z rzędu, jedyny wyścig w którym jako zawodowiec startowałem co roku. Tabliczki pamiątkowej i tak pewnie nie dostanę! Tegoroczny wyścig będzie cięższy niż zwykle, po Ghisallo pojawia się nowy podjazd, prawie dziesięciokilometrowy o średnim nachyleniu blisko 7% z bardzo technicznym zjazdem po którym będzie piętnastokilometrowy odcinek wzdłuż jeziora bez metra…

Continue Reading