Cance po raz piąty bierze żółty koszul w pierwszy dzień TdF a ja wygrywam swój zakład. Muszę dodać, że to co zrobił Peter na rondzie ratując się przed upadkiem, to coś czego jeszcze nie widziałem odkąd jeżdżę na rowerze. Ma opanowanie i wyczucie roweru jak mało kto. Jak już jesteśmy…
Cyrk rusza jutro!
Jutro zaczyna się TdF, mój 21-szy Wielki Tour. Jak zawsze czuję się… hmmm, dumny z siebie, wyróżniony. Najważniejszy wyścig na świecie, największa coroczna impreza sportowa. Motywacja jest, odczucia takie sobie, ale tłumaczę to na razie tym, że dopiero siedem dni jak zszedłem z „wysokości”. W głowie mam różne pomysły ale…
Prezentacja grupy – Tour de France 2012
Komentarz przedolimpijski
… zostawię innym, którzy to trafniej ujęli. Ja co mogłem zrobiłem.
Mistrzostwa Polski – fotorelacja Artura Machnika
Koszul został w pro tourze
… to był cel drugoplanowy. Ten pierwszy to wygrać no ale dziś mało realny. Czuje, że jeszcze dwa dni temu byłem na wysokości ale tak czy inaczej na takim płaskim finiszu z grupy, nie dałbym rady walczyć o zwycięstwo. Tym samym przyznam, że Goły mnie zaskoczył tak pięknym finiszowaniem. Dziękuję…
Jutro przylatuję do Polski
W jeździe czas na dzisiejszych Mistrzostwach Polski niespodzianki nie było. Body tak jak na wszystkich innych czasówkach szczególnie w tym roku pokazał, że jest najlepszym polskim czasowcem. Stać go naprawdę na to by w Londynie walczyć o mocną „dychę”. Dniem dzisiejszym zakończyłem długie zgrupowanie na San Pellegrino, jutro przylatuję do…
Trochę cierpliwości
Jak już zostało oficjalnie podane przez organizatora, startuje w MP ze startu wspólnego. Na Stelvio nie pojechaliśmy bo zasypało śniegiem. Udaliśmy się prosto na Sanpellegrino a tu deszcz i deszcz, dokładnie jak rok temu. Nawiązując do komentarzy, kolarstwo zawodowe to praca, każdy ma określoną w kontrakcie roczną pensję, która jest…
Z dniem dzisiejszym moje krótkie wakacje dobiegają końca
Zakończyłem je niedzielną wycieczką w okolice Massif de l’Esterel. Turkusowe morze, błękitne niebo i czerwone skały. Od nowego tygodnia do pracy, najpierw Stelvio do 12go a potem San Pellegrino. Kto chciałby się wybrać na wspólny trening to zapraszam serdecznie, a ja będę wypatrywać polskich koszulek. Ciężko mówić czy lepiej jechać…